Rada Unii Europejskiej znacznie zwiększyła tempo prac nad dyrektywą w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (DWD). Jest to pokłosie m.in. pisma przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean Claude Junckera, skierowanego do obecnie obowiązującej prezydencji rumuńskiej, które wzywa do sfinalizowania działań przed majowymi wyborami europejskimi (czyli w praktyce przed 8 lutego).

Jak wyjaśnia dr Klara Ramm, członkini zarządu EurEau: Dla prezydencji rumuńskiej woda pitna jest priorytetem. Dzięki temu prace nad dyrektywą bardzo przyspieszyły. Prawdopodobnie mają ambicje, żeby do końca lutego zakończyć prace nad tą dyrektywą.

Prace w toku

Jedno z pierwszych spotkań Rady na temat DWD odbyło się 8 stycznia. 14 stycznia odbyło się kolejne posiedzenie Rady (przedstawiciele ministerstw krajów członkowskich), na którym omówione zostały poprawki Parlamentu Europejskiego z dnia 23 października.

Trzecie spotkanie Rady zaplanowano na 17 stycznia. Będzie to ostatnia szansa na dokonanie zmian w kwestiach technicznych (np. w załącznikach). Jeżeli większość państw członkowskich wyrazi na to zgodę, akta zostaną przesłane do dyskusji na szczeblu COREPER (organ Rady, w którym zasiadają ambasadorzy). COREPER może odbyć się 23 lub 25 stycznia.

– Rada musi wypracować wersję kompromisową, żeby kiedy przystąpią do tzw. trialogu (negocjacje Komisji, Parlamentu i Rady) została uchwalona ostateczna wersja, na którą zgodzą się wszystkie kraje członkowskie – mówi Klara Ramm.

Jeżeli państwa członkowskie nie zaakceptują tekstu DWD w dniu 17 stycznia, negocjacje z PE zostaną przełożone, a prezydencja rumuńska spróbuje w nadchodzących miesiącach lepiej omówić szczegóły. Tak więc pojawia się szansa na to, że dyrektywa zostanie przyjęta w tym roku.

Problemy do rozwiązania

– Są dwie główne grupy problemów nad którymi trwają prace. Do pierwszej z nich zaliczają się dwa artykuły – 13 oraz 14. Art. 13 mówi o grupach wykluczonych i o tym jak zapewnić im dostęp do wody oraz kto za to zapłaci. Natomiast w art. 14 zawarte są tezy dotyczące informowania społeczeństwa – opisuje członkini EurEau.

– Drugą grupę problemów stanowią kwestie techniczne, związane głównie z parametrami wody przeznaczonej do spożycia. Dotyczą one m.in. mikroplastiku pojawiającego się w wodzie, który obecnie nie znajduje się na głównej liście parametrów dotyczących jakości wody do spożycia. Trafiły one na listę obserwacyjną (listę parametrów na które należy zwracać szczególną uwagę). I tam też najprawdopodobniej trafią trzy substancje oddziałujące na układ dokrewny (np. bisfenol) oraz substancje polifluoroalkilowe (PFAS) – wymienia Klara Ramm.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj