W porównaniu z działaniami innych krajów, gdzie przeznacza się na walkę z kryzysem bardzo duże środki, plany polskiego rządu przedstawiają się mizernie – ocenia ekonomista prof. Witold Orłowski.

Nie tylko skutki zdrowotne koronawirusa dotykają Polaków. Ogłoszona w Polsce epidemia zmusza wielu obywateli naszego kraju do pozostania w domach, czy w ramach kwarantanny, czy w ramach przestoju w pracy. Nie każda bowiem firma jest przygotowana i jest w stanie realizować swoją działalność gospodarczą w oparciu o zlecenia zdalne.

Można prognozować, że większość Polaków doświadczy negatywnych skutków światowej pandemii także w swoim portfelu i karierze. Co prawda polski rząd przygotował tarczę antykryzysową kierowaną głównie w celu pomocy polskim przedsiębiorcom, jednak coraz głośniejsze stają się głosy ekspertów branży ekonomicznej jakoby oferowane wsparcie było zdecydowanie niewystarczające.

Serwis eNewsroom przytacza wypowiedź ekonomisty, profesora Witolda Orłowskiego, który ostro krytykuje działania polskiego rządu w zakresie zarządzania środkami zgromadzonymi na Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wyraża on nawet pogląd o „przehulaniu” zgromadzonych na funduszu środków dla celów populistycznych.

Ekspert stwierdza, że oferowane przez polski rząd instrumenty pomocowe w ramach walki z recesją spowodowaną epidemią koronawirusa znacznie odstają od wsparcia udzielanego przez państwa zachodnie wobec swoich przedsiębiorców.

Tarcza antykryzysowa zakłada co prawda dopłaty do pracowniczych pensji oraz umorzenia danin i składek,  jednak są one stosunkowo niskie i niewystarczające, biorąc pod uwagę polski rynek. Natomiast polski rząd, od lat chwalący się wskaźnikami wysokiej koniunktury w obliczu realnego kryzysu gospodarczego państwa, nie ma zgromadzonych na taki cel oszczędności – zauważa prof. Orłowski.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Łatwo dzielić środki wypracowane przez innych. Dobrze streszcza to znane powiedzenie: Nikt nie narzeka na brak rozumu, ale prawie każdy na brak pieniędzy.

  2. Najlepiej od razu Balcerowicza tu dajcie. Dla takiego technokraty jak Orłowski przekierowanie strumienia pieniędzy z budżetu do społeczeństwa to “roztrwonienie” czy “przehulanie” pieniędzy. Jako ekonomista powinien wspomnieć o tym, że wysokie PKB ostatnich lat to przede wszystkim efekt popytu wewnętrznego nakręconego właśnie przez te pieniądze. jak chciałbym posłuchac co Pan polityk Orłowski ma do powiedzenia to włączę sobie TVN. Na tym portalu liczę na bardziej obiektywne treści.
    pozdrawiam

Skomentuj