Przed biogazowniami w Polsce rysuje się optymistyczna przyszłość. Do produkcji biogazu, a potem energii cieplnej i elektrycznej można zastosować nie tylko odpady komunalne i osady ściekowe, ale także resztki czy odpady z działalności rolnej i rolno-spożywczej. Rolnicze biogazownie to przyszłościowy segment OZE.
Jeden z największych globalnych dostawców elektrolitu stosowanego w bateriach litowo-jonowych, chiński Guotai-Huarong Poland, rozpoczyna produkcję masową w Prusicach na Dolnym Śląsku.
Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie pracują nad odzyskiwaniem pierwiastków ziem rzadkich z zużytych baterii. Pierwiastki te stosowane są w produkcji m.in. telefonów, laptopów, turbin wiatrowych i samochodów elektrycznych.
Z odpadów, których nie da się poddać recyklingowi, można uzyskać energię; ale instalacji, które by to umożliwiały jest w Polsce ciągle za mało - mówi w rozmowie z PAP dr inż. Piotr Manczarski z Politechniki Warszawskiej.
Fermentacja ma dłuższą historię niż kompostowanie. Mikrobiologiczne procesy fermentacji stosowane są od starożytności. Od ponad 6000 lat wykorzystywane są do produkcji piwa i wina. Biogaz używano już w X w. p.n.e. do ogrzewania łaźni wodnych w Asyrii i Persji. Dziś wracamy do tego paliwa wzbogaceni o nowoczesne technologie.











