Zderzenie kluczowych perspektyw
Punkty krytyczne
1. Priorytety w nowelizacji prawa
2. Narzędzia do osiągania poziomów recyklingu
3. Współpraca międzysektorowa
4. Rola czynnika społecznego
5. Implementacja legislacji
Projekt nowelizacji jako zaproszenie do dyskusji
Przedstawiciel resortu klimatu, dyrektor Marek Goleń, otworzył debatę, określając projekt nowelizacji jako “pewnego rodzaju zaproszenie do dyskusji”, mające na celu wypracowanie narzędzi do realizacji ambitnych unijnych celów.
Zrozumienie stanowiska Ministerstwa Klimatu i Środowiska, zaprezentowanego na wstępie dyskusji, jest kluczowe, gdyż stanowiło ono punkt wyjścia dla całej debaty. Przedstawiciel resortu, Marek Goleń, w sposób jednoznaczny nakreślił intencje, jakimi kierowali się autorzy projektu.
Jak podkreślił dyrektor Marek Goleń, MKiŚ przedstawiło projekt nowelizacji nie jako ostateczną, zamkniętą propozycję, ale właśnie jako „zaproszenie do dyskusji”. Jego celem jest wywołanie merytorycznej debaty na temat sposobów realizacji ambitnych, unijnych celów recyklingu. Osiągnięcie wymaganego poziomu recyklingu na poziomie 65% w obecnych warunkach systemowych jest, zdaniem przedstawiciela resortu, „praktycznie niewykonalne” bez wprowadzenia fundamentalnych zmian. Kluczem do osiągnięcia celów i głównym obszarem, na którym powinna koncentrować się nowelizacja, jest poprawa selektywnej zbiórki u źródła. Bez skutecznych narzędzi w tym obszarze cały system pozostanie niewydolny.
W odpowiedzi na te wyzwania ministerstwo zaproponowało odejście od obligatoryjnego wszczynania postępowań o podwyższone opłaty za brak segregacji. Zamiast tego, projekt przekazuje gminom kompetencje do samodzielnego określenia zasad uznawania selektywnej zbiórki za wykonaną przez właścicieli nieruchomości w lokalnych regulaminach. Marek Goleń zadeklarował jednocześnie otwartość na wypracowanie bardziej ujednoliconych, konstruktywnych rozwiązań, jeśli taka propozycja wyjdzie ze strony samorządowej.
„Chciałbym, abyśmy w ramach tej nowelizacji doszli do nowych narzędzi, które pozwolą egzekucję selektywnej zbiórki odpadów wzmocnić. W projekcie zaproponowaliśmy, żeby wszczynanie postępowań o podwyższone opłaty nie było obligatoryjne, ale w zamian potrzebujemy, żeby określić na czym ma polegać wykonanie obowiązku selektywnej zbiórki przez właściciela nieruchomości. Na razie zaproponowaliśmy, żeby każda gmina określiła to we własnym zakresie, swoim regulaminem utrzymania czystości i porządku w gminie. Dostawiliśmy mnóstwo uwag na ten temat z samorządu terytorialnego i będziemy na ten temat dyskutować.” – mówił Marek Goleń i dodał, że jeżeli wypracowane zostaną rozwiązania lokalne, które będzie można upowszechnić, to zapewne właśnie ten element będzie najważniejszym w nowelizacji UCPG. Jak podkreślił przedstawiciel MKiŚ „dzisiaj gminy są zmuszone wszczynać postępowania w zakresie egzekucji wyższych opłat, gdy nie zawsze ma to uzasadnienie ekonomiczne.”
Propozycje ministerstwa stały się zarzewiem dyskusji między pozostałymi uczestnikami panelu.
Punkty sporne wobec projektu
Propozycja nowelizacji UCPG, choć przedstawiona jako otwarta na dialog, spotkała się ze znaczącą krytyką ze strony praktyków systemu. Istota tej krytyki koncentrowała się na postrzeganej przez sektor abdykacji odpowiedzialności legislacyjnej rządu, która, zdaniem panelistów, grozi upolitycznieniem lokalnych regulacji i podważeniem stabilności całego systemu. W trakcie dyskusji wyłoniły się trzy fundamentalne obszary sporne, które zdominowały debatę.
Fakultatywność zapisów to pułapka
Powszechną krytykę wzbudził fakultatywny charakter wielu zapisów projektu, zwłaszcza w kontekście proponowanych ulg i zwolnień o charakterze społecznym. Leszek Świętalski (Związek Gmin Wiejskich RP) podkreślał, że takie rozwiązanie jest postrzegane jako niebezpieczne. Wprowadzanie opcjonalnych rozwiązań, takich jak ulgi o charakterze społecznym, jest w opinii uczestników panelu w przerzucaniem odpowiedzialności na samorządy. Gminy staną się celem nacisków politycznych i społecznych, by wdrażać rozwiązania, o których mieszkańcy dowiedzieli się z ustawy, nawet jeśli są one nieobowiązkowe.
Stanowisko to wzmocniła Klaudia Subutkiewicz (UM Bydgoszcz), która powołała się na przykład „wykazu dobrych praktyk” dotyczącego zbierania tekstyliów. Argumentowała, że zapisy, które formalnie są dobrowolne, w praktyce stają się dla gmin przymusem pod presją medialną i społeczną. Uczestnicy debaty zgodnie obawiali się, że podobny mechanizm zadziała w przypadku fakultatywnych ulg, generując konflikty na poziomie lokalnym.
Paneliści zgodnie stwierdzili, że projekt skupia się na tematach drugorzędnych i populistycznych (np. wspomniane ulgi), pomijając kluczowe, systemowe wyzwania. Zamiast dostarczać gminom realnych narzędzi, projekt wywołuje dyskusję o kwestiach, które nie rozwiązują fundamentalnych problemów gospodarki odpadami.
Ten nacisk na kwestie drugorzędne, jak argumentowali paneliści, wynika z głębszego i bardziej niebezpiecznego błędu: braku holistycznej wizji całego systemu gospodarki odpadami.
Egzekwowanie selektywnej zbiórki. Brak standardów i skutecznych narzędzi
Paneliści byli zgodni również co do faktu, że obecny system egzekwowania obowiązku selektywnej zbiórki jest całkowicie niewydolny. Anna Specht-Schampera (SDZLEGAL) wskazała na nieweryfikowalność obecnych, niejednolitych kryteriów zanieczyszczenia w pojemnikach, które gminy określają w swoich regulaminach (np. zanieczyszczenie frakcji na poziomie 20%).
W odpowiedzi na ten problem sformułowano szereg konkretnych postulatów zmian:
- Standaryzacja. Wprowadzenie jednolitych, ustawowych kryteriów uznania zbiórki za selektywną jest absolutnie konieczne, aby uniknąć tworzenia różnych systemów w każdej z gmin. Jak argumentował Leszek Świętalski, obecne podejście prowadzi do chaosu prawnego i utrudnia egzekucję.
- Uproszczenie procedur. Zastąpienie długotrwałych postępowań administracyjnych w sprawie podwyższonej opłaty znacznie prostszymi i szybszymi mechanizmami. Agnieszka Fiuk (ATF Polska) i Klaudia Subutkiewicz postulowały wprowadzenie mandatów karnych nakładanych np. przez Straż Miejską. Jak argumentowała Agnieszka Fiuk, aby kara była skuteczna, musi być „nieuchronna, błyskawiczna i szybka”, czego z natury nie są w stanie zapewnić wielomiesięczne postępowania administracyjne.
- Kontrola odpadów resztkowych. Uczestnicy debaty, w tym Anna Specht-Schampera i Andrzej Bagiński (Czysty Region), zgodnie podkreślili konieczność objęcia systemem kontroli i sankcji również pojemniki na odpady zmieszane (tzw. „czarny kubeł”). Andrzej Bagiński przedstawił tu przekonujący przykład z własnej praktyki, wyjaśniając, że po ukierunkowanej kampanii informacyjnej i redukcji liczby pojemników na odpady resztkowe na osiedlach mieszkaniowych, odnotowałano 10% spadek ilości wytwarzanych odpadów zmieszanych, co dowodzi, że koncentracja na tym strumieniu przynosi wymierne rezultaty.
Brak holistycznego podejścia. Koncentracja na UCPG to za mało
Kolejnym fundamentalnym zarzutem wobec projektu był brak kompleksowego spojrzenia na system gospodarki odpadami. Paneliści zgodnie argumentowali, że nowelizacja samej ustawy czystościowej, w oderwaniu od innych kluczowych reform, nie rozwiąże fundamentalnych problemów.
Anna Specht-Schampera stwierdziła wprost, że „samymi zapisami w UCPG nie zwiększymy poziomu recyklingu”, podkreślając, że wąskim gardłem systemu jest brak wsparcia dla instalacji do recyklingu i postulując uznanie ich za „inwestycje celu publicznego” w celu usprawnienia procesów rozwojowych. Argument ten mocno wybrzmiał w kontekście wypowiedzi Agnieszki Fiuk, która wskazała na praktyczny wymiar problemu: procesy inwestycyjne w branży odpadowej mogą trwać nawet do dziesięciu lat. Postulowała ona pilne uproszczenie procedur, przywołując jako precedens model specustawy zastosowany przy budowie infrastruktury na EURO 2012, który pozwolił na pokonanie paraliżujących barier administracyjnych. Z kolei Leszek Świętalski postawił tezę, że duża nowelizacja UCPG powinna nastąpić dopiero po wdrożeniu kluczowych reform systemowych, takich jak system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) oraz system kaucyjny.
Ta trójwymiarowa krytyka — wymierzona w polityczną nieodpowiedzialność, paraliż egzekucyjny i brak wizji systemowej — uformowała konsensus wśród praktyków, że proponowane zmiany adresują symptomy, a nie fundamentalne przyczyny niewydolności systemu. Z tej wspólnej diagnozy wyłonił się jednak klarowny zbiór konstruktywnych rozwiązań.
Głos samorządów. Konkretne narzędzia potrzebne “na wczoraj”
W toku dyskusji przedstawiciele samorządów i branży sformułowali katalog konkretnych i pilnych postulatów. Domagają się oni realnych, a nie pozornych, instrumentów prawnych, które umożliwią skuteczne zarządzanie systemem.
Poza krytyką istniejących propozycji, debata obfitowała w konkretne, konstruktywne postulaty zmian legislacyjnych. Oto propozycje, które zostały przedstawione przez uczestników panelu jako niezbędne do realnego usprawnienia systemu gospodarki odpadami.
Standaryzacja zamiast uznaniowości
Postulat standaryzacji to bezpośrednie antidotum na pułapkę fakultatywnych przepisów, które tworzą chaos prawny i presję polityczną. Pozostawienie gminom swobody w definiowaniu, czym jest prawidłowa segregacja, zostało ostro skrytykowane. Leszek Świętalski ostrzegł przed ryzykiem powstania “2479 regulaminów”, co uniemożliwiłoby mieszkańcom zrozumienie zasad. Postulat jest jasny: konieczne jest wprowadzenie jednolitych, ustawowych definicji i kryteriów selektywnej zbiórki.
Skuteczna i prosta egzekucja
Obecne procedury karania za złą segregację, oparte na długotrwałych postępowaniach administracyjnych, są całkowicie nieskuteczne. Gminy nie są w stanie udźwignąć ich ciężaru biurokratycznego. Propozycja zakłada radykalne uproszczenie procedur, na przykład poprzez wprowadzenie mandatów za wykroczenia. Barierą pozostaje jednak, jak zauważył dyrektor Goleń, problem z identyfikacją indywidualnego winnego w zabudowie wielorodzinnej.
Kontrola “czarnego pojemnika”
Eksperci, w tym Andrzej Bagiński i Anna Specht-Schampera, wskazali na absurdalną lukę w prawie: obecnie kontroli podlega jedynie poprawność segregacji surowców, a nie zawartość pojemnika na odpady resztkowe (zmieszane). Objęcie kontrolą “czarnego pojemnika” i karanie za wrzucanie do niego frakcji surowcowych jest postrzegane jako jedna z niewielu praktycznych dźwigni, które mogłyby realnie przybliżyć Polskę do osiągnięcia niewykonalnego dziś celu 65% recyklingu w 2035r.
Uszczelnienie systemu poprzez dostęp do danych
Jednym z najmocniej akcentowanych postulatów było wyposażenie samorządów w realne narzędzia do weryfikacji danych zawartych w deklaracjach o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Leszek Świętalski ujął ten postulat nie jako techniczną prośbę, lecz fundamentalną kwestię sprawiedliwości i spójności państwa, wskazując na absurd sytuacji, w której firmy ubezpieczeniowe mają pełny dostęp do danych kierowców przez bazę CEPIK, podczas gdy gminom odmawia się podstawowych narzędzi do egzekwowania ustawowego obowiązku publicznego.
Samorządy domagają się narzędzi do skutecznej weryfikacji deklaracji śmieciowych. Głównym postulatem jest zapewnienie gminom dostępu do danych o zużyciu wody z przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych oraz możliwość łączenia innych istniejących baz danych.
Rewizja metodologii obliczania poziomów recyklingu
Branża zgodnie zaapelowała o urealnienie i rozszerzenie katalogu odpadów oraz procesów, które można zaliczyć do poziomów recyklingu. Obecne regulacje są postrzegane jako zbyt restrykcyjne i niedostosowane do realiów technologicznych.
Najważniejsze propozycje w tym zakresie to:
- Uznanie- jak zaproponowała Romana Gąsowska – paliwa alternatywnego (RDF) za produkt, co pozwoliłoby zaliczyć jego wytworzenie do procesów odzysku .
- Wliczanie do poziomów recyklingu żużli ze spalarni, które są certyfikowanym produktem wykorzystywanym m.in. w budownictwie drogowym – to postulat, na który zwróciła uwagę Klaudia Subutkiewicz.
- Możliwość wliczania opon oraz zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE), który jest zbierany poza systemem gminnym.
Odpowiadając na te postulaty, Marek Goleń wyjaśnił, że obecne ograniczenia wynikają wprost z decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej. Zapewnił jednak, że Ministerstwo dostrzega problem i zgłosiło do Komisji postulaty o rewizję tych przepisów.
Likwidacja przepisów szkodliwych dla systemu
W trakcie dyskusji zidentyfikowano też, konkretny zapis w obecnej ustawie, który został uznany za wyjątkowo szkodliwy dla efektywności systemu. Agnieszka Fiuk i Anna Specht-Schampera zgodnie zaapelowały o pilne usunięcie przepisu, który nakazuje traktować błędnie posegregowane odpady selektywne jako odpady zmieszane.
Przepis ten zmusza operatorów, którzy wykryją nawet niewielkie zanieczyszczenie w partii odpadów zebranych selektywnie, do przeklasyfikowania całej partii na drogie zmieszane odpady komunalne. Paneliści podkreślili, że ta jedna regulacja tworzy kaskadę negatywnych konsekwencji: sztucznie zawyża wolumen „odpadów zmieszanych”, bezpośrednio podnosi koszty zagospodarowania dla gmin oraz systematycznie podważa oficjalnie raportowane poziomy recyklingu, karząc te podmioty, które starają się je poprawić.
Perspektywy dalszych prac legislacyjnych
Debata panelowa podczas kongresu Envicon wykazała wyraźną rozbieżność między rządowym projektem nowelizacji, postrzeganym jako punkt wyjścia do dyskusji, a dojrzałymi i kompleksowymi oczekiwaniami całego sektora gospodarki odpadami. Zamiast punktowych, często fakultatywnych zmian, branża domaga się głębokich i systemowych reform.
Mimo krytycznego tonu dyskusji, wyłoniły się z niej obszary szerokiego konsensusu. Należą do nich przede wszystkim: konieczność uszczelnienia systemu poboru opłat poprzez dostęp do danych, wprowadzenie skutecznych, ustandaryzowanych i szybkich narzędzi egzekucyjnych wobec osób niesegregujących odpadów oraz potrzeba holistycznego spojrzenia na gospodarkę odpadami, które wykracza poza ramy samej ustawy czystościowej i obejmuje wsparcie dla instalacji oraz wdrożenie ROP.
Kluczową deklaracją kończącą debatę była zapowiedź Marka Golenia o gotowości Ministerstwa do dalszego, konstruktywnego dialogu. Zaproponował on wstępnie na styczeń spotkanie ze stroną samorządową w celu przedyskutowania uwag zgłoszonych w konsultacjach publicznych. Stanowi to sygnał, że głos branży może zostać uwzględniony. Otwartość na merytoryczną współpracę będzie kluczowa dla ostatecznego kształtu reformy i jej faktycznej zdolności do sprostania wyzwaniom, przed jakimi stoi polska gospodarka odpadami.
![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=15177915192606040329)
![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=20282651522606040329)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=10698042152606040329)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=6341685042606040329)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=815945762606040329)
![Jak utrzymać się na rynku ZSEE? Rozmowa z Robertem Wawrzonkiem [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/01/20251203-120928-768x512.jpg.pagespeed.ce.SaBoh6hTxq.jpg)
![Ile kosztuje gospodarka odpadami? Odpowiada Daniel Stawecki z GPK Głogów i Rady RIPOK [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/01/20251203-104930-768x512.jpg.pagespeed.ce.sLz9Ukm8Z6.jpg)
![Jak zmienią się opakowania? Odpowiada dr inż. Anna Kozera-Szałkowska z Plastics Europe Polska [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2023/07/anna-kozera-szalkowska_plasticseurope-polska-768x512.jpg.pagespeed.ce.3hnR8s64zE.jpg)
![Mikołajczyk (Rekopol): Organizacje odzysku to ponad 20 lat budowania kompetencji i edukacji [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/12/20251202-131235-768x512.jpg.pagespeed.ce.f0usoNRnVJ.jpg)







Komentarze (0)