Przedsiębiorca, który chce zbudować na przykład biogazownię komunalną lub zakład recyklingu zużytego sprzętu musi liczyć się z tym, że przez kilka lat będzie musiał regularnie odwiedzać najróżniejsze urzędy. Czemu procedury trwają tak długo? Pytamy o to w najnowszym i darmowym Raporcie "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0".
Najnowsza analiza wykazała, że we frakcji podsitowej znajduje się ok. 444 tys. ton szkła. Te cenne surowce przede wszystkim nie zawracają do gospodarki, a na dodatek nie możemy ich zaliczyć do poziomów recyklingu. Co zrobić, żeby poprawić tę sytuację?
Gdzie przebiega granica, za którą recykling przestaje mieć sens? Choć chcielibyśmy, żeby wszystkie produkty i surowce dało się zawrócić do gospodarki, to niekiedy jest to zbyt trudne lub bardzo nieopłacalne. Konrad Nowakowski z PIOIRO pisze w Raporcie "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0": "Analizując cztery główne materiały opakowaniowe, łatwo zauważyć wspólną prawidłowość: technologia rzadko jest prawdziwą granicą recyklingu".
Recykling musi działać – to hasło, które towarzyszyło nam podczas tegorocznego Forum Recyklingu, a teraz staje się myślą przewodnią Raportu "Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0". To głos branży, która jest w coraz trudniejszej sytuacji, a bez której nie uda nam się ochronić środowiska przed narastającą górą odpadów.
Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej ma spore wątpliwości, czy jesteśmy przygotowani na system kaucyjny. – Zadałem pytanie w mojej gminie, gdzie znajduje się obowiązkowy przecież punkt zbiórki butelek i puszek. Nie powiedziano mi – mówił ekspert. Zauważył też, że kaucja może uszczuplić gminne budżety, dlatego czeka na przyjęcie rozszerzonej odpowiedzialności producenta.










