




- Najlepiej byłoby napisać projekt ustawy wprowadzającej ROP od nowa - uważa Sławomir Brzózek ze Związku Pracodawców EKO-PAK. Ekspert widzi jednoznaczną "kolizję projektu z przepisami Dyrektywy ramowej ws. odpadów, Rozporządzenia PPWR i zasadami konstytucyjnymi".
W dniu 10 września 2025 roku, w miejscowości Wszemirów pod Wrocławiem, Wastes Service Group, świętując 25-lecie swojej działalności, uroczyście otworzyła „Battery & E-Scrap Recycling Park”. Jest to jeden z najnowocześniejszych zakładów recyklingu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE), co stanowi strategiczną inwestycję w przyszłość gospodarki o obiegu zamkniętym oraz wzmocnienie suwerenności surowcowej Unii Europejskiej.
– Producenci i organizacje odzysku mieli czas tak zarządzić systemem, żebyśmy osiągnęli wystarczający poziom recyklingu. Nowe rozwiązanie ma zmierzać do tego, aby naprawdę stosować recyklaty – tak Paweł Augustyn, wiceprezes zarządu NFOŚiGW, odpowiada na krytykę projektu ustawy wprowadzającej ROP. Obiecał też, że Fundusz sprawnie wypłaci pieniądze gminom, instalacjom komunalnym i recyklerom.
Na etapie pilotażu zdawało się, że koszt transportu i zliczenia jednej butelki będzie wynosił ok. 1 gr. Dziś okazuje się, że będzie to jednak 35-40 gr – takie dane podaje Joanna Leoniewska-Gogola z Deloitte. W efekcie przez 10 lat na system kaucyjny mamy wydać nawet 32,4 mld zł.
– Może się okazać, że przemysł zapłaci bardzo dużo, a ci, którzy mieli dostać pieniądze na zbiórkę selektywną i rozwój sortowni, wcale ich nie dostaną – taką obawę na temat projektu ustawy wprowadzającej ROP ma Jakub Tyczkowski z Rekopol. Ekspert zastanawia się też nad skutkami systemu kaucyjnego.











