W Jarocinie zakończył się pilotażowy program selektywnej zbiórki odpadów kuchennych z domów jednorodzinnych. Do blisko tysiąca pojemników bio zebrano 10 ton odpadów.

Podczas spotkania z przedstawicielami urzędu miasta właściciele domów podpisywali stosowne oświadczenie. Na dostarczenie pojemnika zgodę wyraziło blisko 1000 gospodarstw domowych.

Kompostownik rzadziej wybierany

Mieszkańcy mogą prowadzić zbiórkę odpadów BIO-kuchennych także w przydomowym kompostowniku. Na taki rodzaj segregacji w pilotażu zdecydowali się właściciele 200 nieruchomości.

Decyzja o korzystaniu z kompostownika jest równoznaczna z tym, że gmina nie odbierze z posesji odpadów biodegradowalnych, a właściciel nie otrzyma ani pojemnika na odpady kuchenne, ani worków na odpady zielone. Nadmiar obu rodzajów odpadów, zarówno kuchennych jak i zielonych, można oddawać bezpłatnie w punkcie selektywnej zbiórki.

Problem z foliówkami

Jednym z problemów zaobserwowanych w czasie pilotażu było wyrzucanie bioodpadów w workach foliowych.

– Jako firma wywozowa zwracamy szczególną uwagę na czystość odpadów zgromadzonych w pojemnikach. Nie powinno znajdować się w nich opakowań foliowych. Jeśli stwierdzamy przypadki tak zanieczyszczonych odpadów, nie dokonujemy odbioru, informując o tym mieszkańców – podkreśla Przemysław Franczak, prezes ZGO-Nova.

Łącznie w ramach pilotażu zebrano 10 ton odpadów biodegradowalnych kuchennych. W pierwszym cyklu zebrane zostało 1,8 tony, w drugim – 3,1 tony, a trzecim już 5,2 tony odpadów bio-kuchennych.

– W mojej ocenie dotychczasową, pilotażową realizację usługi należy ocenić pozytywnie, chociażby ze względu na stały przyrost ilości odpadów i postawę mieszkańców, którzy starają się dostosować do wymagań w zakresie eliminowania torebek foliowych wrzucanych do pojemnika. Jednak na końcowe wnioski musimy poczekać do momentu, aż zafunkcjonuje system w całej gminie, co nastąpi do końca października – podsumowuje prezes Franczak.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj