Jerzyki to naturalni sprzymierzeńcy w walce z komarami. Zamiast stosować szkodliwe dla środowiska opryski, zmniejszające bioróżnorodność ekosystemów miejskich, miasta coraz częściej wspierają naturalną i nieinwazyjną metodę ograniczenia populacji komarów i stwarzają coraz lepsze warunki dla bytowania jerzyków w przestrzeni miejskiej.

Dobrym przykładem jest Częstochowa – miasto coraz bardziej przyjazne dla jerzyków. Budki dla tych ptaków są montowane na budynkach należących do miasta, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz na prywatnych posesjach. Ostatnio pojawiły się także na elewacji urzędu miasta. Szacuje się, że w całym mieście „domków” dla jerzyków może być już około 3 tysięcy.

Pogromcy komarów

Po okresie, w którym populacja jerzyków w Częstochowie zmniejszała się z powodu kurczenia się możliwości gniazdowania, te pożyteczne ptaki powracają do miasta, by zamieszkać w nim na stałe. To istotne, bo ten niewielki ptak to prawdziwy pogromca komarów: jeden potrafi zjeść 20 tysięcy tych owadów dziennie! Dzięki jerzykom Częstochowa walczy z komarami (a zwłaszcza z „komarzycami”) w naturalny sposób, zamiast stosować szkodliwe dla całego ekosystemu opryski.

– Taki sposób jest dużo lepszy i bardziej ekologiczny, dlatego postanowiliśmy, że nie tylko na szkołach czy miejskich budynkach mieszkalnych, ale także na naszym urzędzie zawisną budki dla jerzyków – mówił podczas spotkania z dziennikarzami prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk. – Zapraszamy jerzyki do Częstochowy!

Tylko na budynkach wspólnot mieszkaniowych administrowanych przez ZGM w Częstochowie doliczono się już ponad 550 takich budek, a na budynkach miejskich, łącznie ze „wspólnotowymi” – ok. 800. Powstają one przy okazji realizowanych przez miasto inwestycji. Przed każdą termomodernizacją np. szkoły, zamawiana jest opinia ornitologa. Na jej podstawie montowane są budki dla wyszczególnionych gatunków ptaków, które w wyniku inwestycji mogłyby stracić tam swoje miejsca gniazdowania. Najwięcej powstaje budek dla jerzyków.

Jeden jerzyk potrafi zjeść 20 tys. komarów dziennie

Społeczne wsparcie

Od dwóch lat coraz częściej budki na swoich prywatnych domach montują też częstochowianki i częstochowianie, dla których ten ptak staje przyjacielem w walce z komarami w najbliższym otoczeniu.

Dzieje się tak za sprawą społecznej akcji prowadzonej przez Jacka Tomka Suchomela – społecznego działacza na rzecz jerzyków w Częstochowie, którego wspierają m.in. miejscy radni Sebastian Trzeszkowski i Michał Lewandowski.

– Uświadamiamy korzyści mieszkańcom, chcemy też dawać przykład innych miastom, aby populacja jerzyków w całej Polsce rosła. Akcja cieszy się w mieście dużym zainteresowaniem. Szacujemy, że dzięki społecznej akcji oraz działaniom miasta i administratorów osiedli mieszkaniowych w Częstochowie mamy już obecnie około 3 tysięcy budek dla jerzyków – powiedział Sebastian Trzeszkowski.

 

Promowanie zasiedlania jerzyków rozpoczęło się dwa lata temu na Stradomiu, gdzie dzięki wspomnianemu Jackowi Suchomelowi (który działa też w Radzie Dzielnicy Stradom) powieszonych zostało już niemal 400 budek. Społecznik i radni nadal promują wieszanie budek i chcą rozwijać akcję w różnych częściach miasta.

Wzór i montaż budek dla jerzyków na budynkach miejskich jest każdorazowo uzgadniany przez Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa UM w Częstochowie z ornitologiem. Tak też było w przypadku ubiegłotygodniowego montażu budek dla jerzyków na elewacji głównego budynku Urzędu Miasta.

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Ten kto pisal ten artykuk mieszka zapewne na i pietrze w bloku. Komarow w tym roku jest nie do zniesienia a miasto nie robi nic. Na mirowoe nawet ptaki nie lataja co by je zjadaly… od godz 16 nie posiedzisz na podworku bo od komarow jest czarno… te jezyki to mit dobry dla zielonych. Zamiast cieszyc sie latem nie .ozemy sie doczekac az sie skonczy bo z nim mina komary…

Skomentuj