1 / 4

W nocy z piątku na sobotę rurociąg awaryjny zbudowany na moście pontonowym zaczął tłoczyć 100 proc. ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka. Tym samym, po 17 dniach od awarii kolektora przesyłowego, zakończył się zrzut nieczystości do rzeki.

Obecnie wszystkie ścieki z siedmiu dzielnic lewobrzeżnej Warszawy trafiają bypassem do oczyszczalni Czajka. Jak poinformowały Wody Polskie, przez cały czas działania bypassu będzie trwał bieżący monitoring instalacji, czujników oraz poszczególnych elementów systemu przesyłowego, aby zapewnić ruch ciągły przesyłu ścieków z lewobrzeżnej części Warszawy do oczyszczalni.

Wydajność systemu jest skalibrowana do przesyłu 3,5 tys. l/s. W przypadku zwiększenia przepływu, np. przy opadach deszczu, odpływ kolektora, którym płyną ścieki, może wzrosnąć nawet powyżej 10 tys. l/s. W takiej sytuacji nadmiar tego przepływu będzie trafiał do Wisły.

Szybka reakcja w sytuacji kryzysowej

Tymczasowy rurociąg składa się z dwóch nitek rur o łącznej długości 2200 m. W budowie mostu pontonowego i rurociągu uczestniczyło ponad 500 osób. Inwestycja została zrealizowana w szybkim tempie – już 10 dni od decyzji premiera Mateusza Morawieckiego o utworzeniu alternatywnego rurociągu, został on oddany do użytku. Środki na budowę rurociągu awaryjnego pochodziły z rezerwy ogólnej Prezesa Rady Ministrów, która jest wykorzystywana m.in. na finansowanie walki z sytuacjami kryzysowymi.

Warszawa oraz stołeczna spółka wodociągowa złożyły podziękowania administracji rządowej za wybudowanie tymczasowego mostu i kolektorów transportu ścieków.

– Mając świadomość wagi tej pomocy, informujemy jednocześnie, że czynimy starania, aby doprowadzić do usunięcia awarii układu przesyłowego sprawnie i z poczuciem odpowiedzialności za jakość tej naprawy – czytamy w komunikacie MPWiK Warszawa.

Rozwiązanie tymczasowe

Jak poinformował Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rurociąg będzie funkcjonował co najmniej przez dwa miesiące, by dać czas władzom miejskim na opracowanie alternatywnych rozwiązań. W tym okresie instalacja będzie obsługiwana i nadzorowana przez wojsko i Wody Polskie. Następnie zostanie zdemontowana z uwagi na nadchodzącą zimę.

W piątek, podczas nadzwyczajnej sesji Rady m.st. Warszawy, wiceprezydent miasta Robert Soszyński poinformował, że trwają prace eksperckie nad ustaleniem przyczyn awarii. Miasto spodziewa się raportu w tej sprawie, ale nie będą to “najbliższe dni”. Jak zaznaczył wiceprezydent, równolegle trwają prace, których celem jest naprawa układu. Polegają m.in. na rozbiórce betonowego chodnika, który przykrywał kolektory.

– W tej chwili usunięto prawie 70 metrów bieżących tego chodnika. Takim punktem granicznym jest 100 metrów. Zakładamy, że po usunięciu 100 metrów chodnika i innych zwałowisk, które tam są, będziemy mogli przystąpić do pełnej oceny stanu pozostałej części tego systemu przesyłowego i zacząć naprawę docelową – wyjaśniał wiceprezydent.

Soszyński poinformował także o działaniach, jakie rozważa miasto: doraźnym uruchomieniu jednej nitki w układzie przesyłowym lub – gdyby to rozwiązanie nie było możliwe – położeniu rurociągu na moście Marii Skłodowskiej-Curie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj