Epidemia koronawirusa to zupełnie nowe problemy dla branży wod-kan. Jej przedstawiciele  wdrażają już stosowne rozwiązania, ale zgłaszają też, istotne dla branży, postulaty. Jakie? O części nich podczas webinarium “Branża wod-kan w czasie epidemii – doświadczenia i porady praktyków” mówiła Małgorzata Bogucka-Szymalska, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

W czasie epidemii przedsiębiorstwa wod-kan borykają się m.in. ze zmianami poziomów poboru wody przez przedsiębiorców i gospodarstwa domowe, brakami kadrowymi, stanowiącymi poważne zagrożenie dla utrzymania ciągłości pracy – niezbędnej dla zapewnienie dostaw wody, bez której koronawirus, co pokazuje przykład sytuacji ze Stanów Zjednoczonych – rozwija się znacznie szybciej.

O co proszą przedsiębiorstwa wod-kan?

W Polsce nowe przepisy dopiero się kształtują, a do ministerstwa najczęściej trafiają  wnioski o uruchomienie rezerwy strategicznej z przeznaczeniem na środki ochrony osobistej. – Co prawda nie jesteśmy właściwym ministerstwem do ich rozpatrzenia, ale zbieramy te wnioski i przesyłamy do Ministerstwa Zdrowia, które decyduje komu i kiedy te środki przekazywać – przekazała Małgorzata Bogucka-Szymalska.

Przedsiębiorstwa zwracają się także o wydłużenie okresu ważności legalizacji urządzeń pomiarowych. – Ten problem został rozwiązany specustawą, bo termin został wydłużony o 6 miesięcy – poinformowała przedstawicielka resortu.

Jak jednak zauważył Łukasz Ciszewski z kancelarii Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp. k., nie jest to automatyczne przesunięcie o pół roku. Następuje ono bowiem na konkretny wniosek, który musi zawierać listę takich urządzeń. Co więcej, wniosek może zostać rozpatrzony negatywnie, a specustawa zawiesiła możliwość odwołania się od takiej decyzji.

Ścieki ze szpitali zakaźnych

Dużym wyzwaniem dla przedsiębiorstw wod-kan pozostaje zagospodarowanie ścieków ze szpitali jednoimiennych. Zgodnie z przepisami takie ścieki – zawierające drobnoustroje – nie mogą być wprowadzane bezpośrednio do sieci kanalizacyjnej bez wcześniejszego podczyszczania. Z informacji docierających do MGMiŻŚ wynika, że wiele szpitali nie ma takich możliwości technologicznych.

– Współpracujemy z wojewodami i WIOS-iami w całym kraju, bo wiemy, że w przyszłości jeszcze więcej szpitali będzie musiało być zmienione na szpitale jednoimienne, więc zapotrzebowanie na podczyszczanie ścieków będzie rosło – zauważyła Bogucka-Szymalska.

– Zwróciliśmy się do Ministra Klimatu z prośbą o rozważenie zakupów sprzętów, które byłyby kierowane do szpitali jednoimiennych – poinformowała, dodając, że w najbliższym czasie resort wypracuje i opublikuje rozwiązania i rekomendacje dla wojewodów, WIOŚ i szpitali.

Wod-kan na finansowym zakręcie

Utrata płynności finansowej przedsiębiorstw jest związana przede wszystkim ze zmniejszoną sprzedażą wody i koniecznymi zakupami środków ochrony. – Kończą się prace nad nową tarczą, część jej przepisów państwo znają, niemniej trwają prace, tak aby zidentyfikować potrzeby w tym zakresie – mówiła przedstawicielka MGMiŻŚ.

Resort ma pochylić się także nad kwestią rozwiązań dotyczących niedotrzymania warunków zawartych w pozwoleniach wodnoprawnych w okresie, w którym będzie obowiązywał stan epidemii. – Niestety, w czasie epidemii brakuje wymiany informacji i sposobów dzielenia się dobrymi praktykami – zauważyła.

Dlatego dobrym sposobem mogą być webinaria, w których uczestniczą właśnie praktycy.

Czytaj więcej

Skomentuj