Trzy osoby odpowiadają Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim za zrzucanie chemicznych odpadów z myjni samochodowej do miejskiej kanalizacji. Ścieki, które do niej trafiały były na bazie kwasu siarkowego.

W 2019 r. mieszkańcy ul. Wiślanej w Piotrkowie skarżyli się na zapachy wydobywające się z kanalizacji. Dziwnym trafem pojawiały się tylko w poniedziałkowe poranki.

Próbujący sprawdzić przyczyny odorów pracownicy Piotrkowskich Wodociągów i Kanalizacji przeprowadzili kontrole studzienek. „Gdy podnieśli właz jednej ze studzienek przy ul. Poprzecznej w Piotrkowie, z otworu buchnęły opary, a kanalizacją płynęła gorąca, żrąca ciecz” – relacjonował portal e-piotrkow.pl.

Próbki pobrano do badań. Jedna z nich miała pH 1,4, co świadczy, że w kanalizacji trafiły ścieki na bazie kwasu siarkowego. Norma siarczanów wynosi bowiem 500 mg/dm sześc., a badanie wykazało ich około 65 tys. mg/dm sześc. Także fosfor i azot przekraczały dozwolone normy o setki procent.

Sprawców złapano, a w czerwcu 2020 r. prokuratura skierowała wobec trzech pracowników jednej z myjni samochodowych akt oskarżenia do sądu.

Mężczyźni zostali oskarżeni z art. 182 kodeksu karnego dotyczącego zanieczyszczania środowiska w znacznych rozmiarach: „Kto zanieczyszcza wodę, powietrze lub ziemię substancją albo promieniowaniem jonizującym w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Czytaj więcej

Skomentuj