Artykuły higieniczne, ubrania, gruz czy resztki jedzenia. To tylko niektóre rzeczy, które trafiają do kanalizacji w Nysie. A ich wrzucanie do sieci prowadzi często do poważnych awarii.

Wodociągi i kanalizacja „Akwa” w Nysie przypominają, że muszla klozetowa czy kratka ściekowa to nie studnie bez dna, a wrzucanie do nich nieodpowiednich przedmiotów powoduje kosztowne awarie i dyskomfort dla użytkowników.

Jednymi z najczęściej wrzucanych do kanalizacji przedmiotów są papierowe ręczniki, które tworzą trudne do usunięcia zatory. Równie niebezpieczne są artykuły spożywcze.

Eko-lokator 300 x 250

Kurczak w sieci

– Kiedyś wyciągnęliśmy całego kurczaka. W okresie świąt to i całe ryby czasami jakieś tam płyną, nie mówiąc już o warzywach bądź resztkach jedzenia. A to stwarza świetne warunki do zagnieżdżania się szczurów, które mogą uszkadzać rury – wyjaśnia Mariusz Kloc z nyskiej “Akwy”.

Nie wyrzucajmy śmieci do kanalizacji!

Usuwanie awarii może trwać wiele godzin. W tym czasie ścieki nie mogą spływać, co w najlepszym wypadku powoduje unoszenie się nieprzyjemnego zapachu.

Edukacja przede wszystkim

– Po znalezieniu takiego zatoru odpowiednie służby albo wóz specjalistyczny rozbiją ten zator, aczkolwiek są zatory, do których trzeba się dostać kopiąc – dodaje Stanisław Sopiak.

Choć w niektórych przypadkach możliwe jest ustalenie sprawcy awarii, nyskie wodociągi na razie skupiają się na edukowaniu użytkowników. Dodajmy, że sieć kanalizacyjna w tym mieście liczy blisko 400 kilometrów.

Źródło: radio.opole.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj