Farby, żywność, niedopałki papierosów, zużyte oleje silnikowe, ziemia z doniczek czy żwirek z kociej kuwety. Do kanalizacji wrzucamy setki ton odpadów rocznie. Śmieci w sieci powodują zatory i są przyczyną wielu awarii. Stąd coraz więcej przedsiębiorstw wodociągowych w Polsce prowadzi kampanie edukacyjne, które mają uświadomić społeczeństwo, czego nie wolno wyrzucać do kanalizacji.

Niestety, wielu mieszkańców traktuje odpływy kanalizacyjne jak kosze na śmieci. A przecież wrzucane tam przedmioty nie tylko mogą tworzyć problemy, ale również stanowią zagrożenie dla pożytecznych mikroorganizmów, które oczyszczają ścieki w oczyszczalniach.

Co ląduje w kanalizacji?

Dlaczego niektóre śmieci w sieci są kłopotliwe? By to zrozumieć, trzeba uświadomić sobie, że przyłącze kanalizacyjne ma średnicę 15-20 cm. Wystarczy więc np. zwykła gąbka, by je zablokować. Tego typu śmieci tworzą zatory i sprzyjają namnażaniu się bakterii w odpływach.

Ale to nie jedyny problem. Odprowadzane do kanalizacji resztki z naszych stołów przyciągają szczury, stąd wrzucając do toalety pozostałości po obiedzie karmimy te gryzonie i przyczyniamy się do zwiększenia ich populacji.

Niektóre śmieci i substancje wrzucane do kanalizacji stanowią zagrożenie dla organizmów wodnych żyjących w wodach powierzchniowych, do których odprowadzane są oczyszczone ścieki. Spuszczane w toalecie, mogą tworzyć spustoszenie w biologicznym procesie oczyszczania ścieków, stanowiącym kolejny etap (po mechanicznym oczyszczeniu) systemu oczyszczania ścieków; takie substancje mogą zmniejszać skuteczność procesów biologicznych zachodzących w oczyszczalniach.

Także niedopałki papierosów, dzięki zawartym w nich substancjom chemicznym, są szkodliwe dla pożytecznych mikroorganizmów oczyszczających ścieki w biologicznej części oczyszczalni.

Zdrowy rozsądek na wagę zdrowia

Wrzucane do kanalizacji zużyte igły to z kolei potencjalne zagrożenie zranienia i np. zakażenia groźnymi chorobami dla pracowników serwisujących sieć i obiekty kanalizacyjne.

Natomiast węglowodory ropopochodne, stanowiące składnik olejów silnikowych itp. są silnymi truciznami dla większości organizmów wodnych. Jedna kropla ropy naftowej skutecznie zanieczyszcza 1000 litrów wody. Wprowadzenie takich substancji do sieci kanalizacyjnej może stwarzać niebezpieczne warunki  dla pracowników obsługujących sieć kanalizacyjną.

Z trafiającymi do kanalizacji śmieciami problem mają też oczyszczalnie, np. w formie awarii przyłączy kanalizacyjnych, zwiększonej awaryjności pomp sieciowych w czy wyższych kosztów napraw i eksploatacji sieci kanalizacyjnej. Tymczasem usuwanie takich awarii jest czasochłonne, naprawy sieci kanalizacyjnej często powodują utrudnienia w ruchu drogowym, a same awarie uniemożliwiają prawidłowe korzystanie z sieci kanalizacyjnej.

Choinka w kanalizacji

Czas najwyższy więc uświadomić sobie, że wrzucając śmieci do sieci kanalizacyjnej szkodzimy przede wszystkim sobie. To właśnie nasze lekceważenie pewnych zasad sprawia, że w piwnicach wybijają ścieki, w rurach kanalizacyjnych tworzą się zatory, w powietrzu unosi się uciążliwy i przykry zapach, a w kanałach przybywa szczurów.

Pewien dziennikarz opisał kiedyś historię człowieka, który na utrzymanie swojej rodziny zarabiał, poszukując cennych przedmiotów w sieci kanałów. Znalazł tam m.in. złote obrączki, kolczyki z diamentami czy… złote zęby. Lista przedmiotów, które lądują w naszej sieci kanalizacyjnej jest bardzo długa i różnorodna. Np. pracownicy poznańskiego Aquanetu znajdowali w niej takie „perełki” jak telefony komórkowe, ramy od rowerów, narzędzia czy… choinkę. Wyobraźnia ludzka nie ma granic.

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj