




Według niepotwierdzonych doniesień medialnych do końca stycznia myśliwi w Polsce mają ustrzelić nawet 200 tys. dzików w ramach walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Resorty środowiska i rolnictwa mówią wyłącznie o "odstrzale wielkoobszarowym" skoordynowanym tak, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Do sprawy odniosły się środowiska naukowe oraz ludzie kultury.
Straż miejska z Częstochowy podała dane o wynikach kontroli pieców domowych przeprowadzonych w 2018 r. W wyniku 2 tys. kontroli wykryto aż 358 przypadków spalania śmieci, 189 osób ukarano mandatami, 169 pouczono, a w dwóch przypadkach sprawę skierowano do sądu.
Trwa budowa "zamku" w Puszczy Noteckiej. Kontrowersyjny obiekt mieszkalny w miejscowości Stobnica ma wkrótce zostać przekazany inwestorowi. Budowie w dalszym ciągu przygląda się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu, która przedłużyła postępowanie do 28 stycznia.
Minister środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśnił, że nie wydano żadnej oficjalnej decyzji co do zwiększenia limitów odstrzału dzików z powodu afrykańskiego pomoru świń. Dodał, że podawana w mediach liczba dodatkowych 200 tys. osobników, które mają zostać upolowane w styczniu jest "zupełnie nieprawdziwa".
Naukowcy alarmują, że zbyt duża ilość dwutlenku węgla jest szkodliwa dla drzew. Tymczasem zanieczyszczenie środowiska osiągnęło już taki poziom, że rośliny muszą wchłaniać zbyt duże dawki CO2 osłabiając tym samym swoją kondycję i żywotność.











