Topniejące lodowce Arktyki uwalniają znaczne ilości metanu, jednego z najsilniej działających gazów cieplarnianych – informuje pismo „Biogeosciences”. Do tej pory rola wody z roztapiającego się lodowca w mobilizacji metanu była w dużej mierze pomijana.
Jesteśmy świadkami zachodzących dynamicznie zmian w sferze zarówno cywilizacyjnej, jak i środowiskowej. Nawet zalewające przestrzeń internetową fale fake newsów czy promocja denializmu klimatycznego przez niektórych polityków nie są w stanie stworzyć zasłony dymnej na prawdę. Zmiany klimatyczne są faktem.
Ziemia pobiła kolejny rekord emisji gazów cieplarnianych. W 2024 roku stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wzrosło o 3,58 ppm, osiągając łączną wartość 427 ppm. Wzrost w tym roku może być jeszcze szybszy, a to praktycznie przekreśla szanse na realizację celu ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C. – Przekroczyliśmy już kilka niebezpiecznych klimatycznych punktów krytycznych. Boimy się kolejnych, które mogą uwolnić do atmosfery znacznie więcej gazów cieplarnianych – mówi dr Joanna Remiszewska-Michalak, członkini Rady Klimatycznej UN Global Compact Network Poland.
Temperatura gwałtownie zaczyna się zmieniać i to tempo znajdzie swoje odzwierciedlenie w coraz częściej padających rekordach - ocenił prof. Bogdan Chojnicki, klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Międzynarodowy zespół naukowców rozpoczyna projekt LIQUIDICE, którego celem jest zbadanie wpływu zmian klimatu na zasoby wodne pochodzące ze śniegu, lodu i wieloletniej zmarzliny. Badania te mają dostarczyć odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące przyszłości.











