Jeszcze tylko kilka dni zostało na konsultacje przepisów, które mają wprowadzić w Polsce rozszerzoną odpowiedzialność producentów opakowań. Krytycznych głosów i propozycji zmian nie brakuje, co pokazała dyskusja podczas wydarzenia online “Platforma dyskusyjna ROP” zorganizowanego przez redakcje czasopism “Przegląd Komunalny” i “Energia i recykling”. Uczestnicy byli zgodni, że konsultacje należy przedłużyć. Zapowiedziano też opublikowanie wkrótce projektu ws. systemu kaucyjnego.

Wiceminister Jacek Ozdoba powiedział na wstępie, że nie chce wchodzić w szczegóły dopóki nie zostaną zakończone konsultacje publiczne nowelizacji ustawy. – To, co przedstawiło ministerstwo, to tak naprawdę tylko “kręgosłup” przepisów – zapowiedział minister.

Ministerstwo deklaruje, że przyjrzy się wnioskom i stanowiskom wszystkich stron, które zgłaszają uwagi do projektu nowelizacji. – Któraś ze stron zawsze będzie niezadowolona. Można jednak dojść do takiego porozumienia, aby nikt nie był rozgoryczony – powiedział Jacek Ozdoba. Są nieprawidłowości, których ministerstwo nie będzie tolerować, trzeba zrealizować unijne poziomy recyklingu i na tym chce skupić się MKiŚ, tłumaczył wicemnister.

Konsultacje projektu będą trwały jeszcze kilka dni. Resort nie wyklucza ich przedłużenia, jednak dużo zależy od kwestii formalnych. – Jesteśmy już także poza terminem implementacji wyznaczonym przez Unię – przypomniał minister Ozdoba.

Dowiedzieliśmy się także, że projekt systemu kaucyjnego też jest już gotowy. Będzie jednak procedowany po ustawie o ROP. Ministerstwo podczas jego tworzenia korzystało z doświadczeń innych krajów, które już wprowadziły podobne rozwiązania.

ROP na ostatniej prostej

Jakub Tyczkowski z organizacji odzysku Rekopol przypomniał, że głównym celem gospodarki obiegu zamkniętego jest utrzymywać w obiegu jak najwięcej surowców poprzez ich selektywną zbiórkę i kierowanie do recyklingu. Pytanie, czy organizacje odzysku będą w stanie ten cel realizować – czy mogą liczyć na wsparcie formalne np. Instytutu Ochrony Środowiska.

Recyklerzy nie mają niestety wpływu na to, jakiej jakości odpady trafią do ich zakładów. Takiego wpływu nie mają też sortownie, które dostarczają odpady recyklerom. Wszystko zależy zatem od tego, jakie priorytety przyjmie dany samorząd, stwierdził Tyczkowski. Jego zdaniem wprowadzający produkty w opakowaniach nie mają narzędzi do realizowania wyznaczonych im celów.

Anna Sapota z firmy Tomra przypomniała jakie były początki wprowadzenia systemów ROP w Unii Europejskiej i ich genezę w pakiecie gospodarki o obiegu zamkniętym. Opowiedziała o tym, jakie nowe wymagania stawia Unia dla krajów członkowskich pod kątem gospodarki odpadami, zestawiając te reguły z polskim projektem ROP. – Cele w przypadku polskiej reformy są trochę inne niż te, które przyświecały unijnemu pakietowi – zauważyła prelegentka.

Jak poinformowała Anna Sapota, planowany system rozszerzonej odpowiedzialności producentów w Polsce ma opierać się na następujących filarach:

  • NFOŚiGW będzie odpowiedzialny za dystrybucję opłaty opakowaniowej płaconej przez producentów (80% opłaty powędruje do gmin, 18% na inwestycje, 2% dla IOŚ);
  • producenci staną się odpowiedzialni za poziomy recyklingu;
  • poziomy recyklingu będą dystrybuowane przez IOŚ między organizacjami odpowiedzialności producentów;
  • operacyjnie system gospodarki odpadami się nie zmieni (odpowiedzialność za zbiórkę, sortowanie i recykling);
  • ROP częściowo wprowadza dyrektywę single-use plastics (SUP).

Firma Tomra zleciła ośrodkowi badawczemu Eunomia przygotowanie zaleceń dla polskiego systemu ROP. Autorzy analizy podkreślili, że system kaucyjny nie powinien odnosić się jedynie do plastikowych butelek, ale również np. do butelek szklanych czy aluminiowych puszek.

W raporcie podkreśla się, że nowy ROP w Polsce musi nie tylko odpowiadać na dzisiejsze wyzwania związane ze zbiórką i recyklingiem odpadów, ale również “widzieć” kolejne cele za kilka czy kilkanaście lat. Zalecenia ośrodka badawczego różnią się jednak dość znacznie w stosunku do rozwiązań proponowanych przez polskiego ustawodawcę.

Samorządy chcą dłuższych konsultacji

Samorządowcy zwracają z kolei uwagę na to, że konsultacje publiczne projektu ROP powinien być dłuższy, aby umożliwić rzetelną analizę rozwiązań przez wszystkie zainteresowane środowiska. Przypomnijmy, że dokument został udostępniony dopiero w sierpniu. Związek Miast Polskich reprezentowany podczas wydarzenia przez Joannę Proniewicz ocenia m.in. że termin konsultacji publicznych powinien zostać przedłużony i negatywnie należy ocenić przygotowanie projektu obszernej nowelizacji dotychczasowej
ustawy zamiast projektu nowej ustawy. Pełne stanowisko ZMP jest dostępne TUTAJ.

Wydłużenie konsultacji proponowali także uczestnicy panelu dyskusyjnego podczas konferencji – Związek Gmin Wiejskich RP, Krajowa Izba Gospodarki Odpadami czy Rada RIPOK. Brakuje też szerszego podjęcia tematu ekoprojektowania, co zauważył Tomasz Uciński z KIGO.

Krzysztof Hornicki z Interseroh ocenił, że nowe przepisy w żaden sposób nie wpłyną na zwiększenie poziomów recyklingu odpadów opakowaniowych. – Spowoduje to tylko konieczność redukcji kosztów w organizacjach odpowiedzialności producentów (…) oraz spadek profesjonalizmu i ograniczenie usług. W mojej ocenie nie jest do dobre rozwiązanie – powiedział prelegent.

Anna Sapota podkreśliła, że równie ważny jest stabilny strumień odpadów. W obecnej sytuacji każda gmina i każda sortownia są zdane na siebie. – Nie mamy narzędzi, które powodowałyby, że recykling będzie się rozwijał (…) że będziemy mieli duży, stabilny strumień (odpadów – red.), pod który będzie się opłacało tworzyć inwestycje – powiedziała Anna Sapota.

Paweł Sosnowski z Ministerstwa Klimatu i Środowiska przypomniał, że przepisy o odpadach opakowaniowych to tylko początek wdrażania pakietu odpadowego UE. Projekt dotyczący systemu kaucyjnego będzie już nawiązywał do przepisów ROP, resort wprowadzi też nowelizacje związane z zagospodarowaniem opon i olejów, baterii czy sprzętu elektrycznego i elektronicznego i pojazdów wycofanych z eksploatacji. Będą one również zaktualizowane o przepisy ROP.

Zagospodarować odpady

W dalszej części spotkania Anna Larsson z Reloop przedstawiła polskie rozwiązania ROP w porównaniu do innych systemów europejskich. Z kolei Tadeusz Pokrywka reprezentujący Krajową Izbę Gospodarczą Przemysłu Spożywczego i Opakowań omówił wielomateriałowe odpady opakowaniowe w kontekście nowych przepisów. Swoje uwagi dotyczące nowego systemu ma też branża kartonów do płynnej żywności. Strategię pod tym kątem zaprezentował Łukasz Sosnowski z Fundacji ProKarton. Postulaty wytwórców opakowań aluminiowych przedstawił Jacek Wodzisławski z Fundacji Recal.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego podkreślali, że system ROP musi realizować cele gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) oraz pomóc budować konkurencyjność polskiego rynku surowców. – Trudno jest mi pozytywnie odnieść się do tego projektu, który de facto depcze te wartości – mówiła Magdalena Dziczek ze Związku EKO-PAK. Dodaje, że jej zdaniem dokument powinien zostać gruntownie przebudowany bądź napisany od nowa. Inaczej jedyną zmianą, jaką zauważymy będą rosnące ceny produktów w opakowaniach, a cele recyklingowe i środowiskowe pozostaną niezrealizowane.

Obecnie koszty finansowania zbiórki i przetwarzania odpadów opakowaniowych ponoszą gminy, co zauważyła Anna Larsson. Finansowy wkład producentów jest tak naprawdę niezauważalny. Jesteśmy na szarym końcu Europy pod kątem udziału producentów w gospodarce odpadami. – Projekt ustawy pojawił się z dużym opóźnieniem. Ma on pewne elementy pozytywne, ale też takie, które wymagają doprecyzowania – zaznaczyła Anna Larsson.

Jako dobre rozwiązanie prelegentka wskazała m.in. model, w którym jedna, scentralizowana organizacja pobiera opłaty od wprowadzających i rozdziela je między gminy. W Polsce taką funkcję ma pełnić Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Podobny system sprawdza się np. we Francji. Niestety nie wiadomo na jakiej zasadzie środki z nowej, podwyższonej opłaty będą rozdzielane w Polsce.

– Ustawa z naszego punktu widzenia jest rozczarowująca (…) Zależało nam na tym, żeby była to faktyczna rozszerzona odpowiedzialność producentów. Projekt jednak skłania się do odpłatności. Miała być “odpowiedzialność”, jest “odpłatność” – skomentował Bartłomiej Morzycki reprezentujący Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Czytaj więcej

Skomentuj