Zabudowując szczelnie strefę miejską skutecznie zmniejszamy dostępną przestrzeń, niezbędną w walce z negatywnymi skutkami intensywnej urbanizacji. Logicznym następstwem szukania powierzchni, którą można do tego wykorzystać, było wprowadzenie zieleni na dachy budynków. Przestrzeń ta stała się idealnym kompromisem w walce ze zmianami klimatu i każdym innym negatywnym skutkiem antropopresji.

Oprócz ?standardowego? wykorzystania przestrzeni dachów pod zieleń w celu kompensacji powierzchni biologicznie czynnej, możemy również wprowadzać rozwiązania zapobiegające pozostałym negatywnym skutkom urbanizacji, w tym zanikowi różnorodności biologicznej w miastach. Populacja ludzka wciąż rośnie, przekształcając Ziemię i niszcząc siedliska, a tradycyjna ochrona koncentruje się jedynie na wydzielaniu obszarów chronionych, takich jak rezerwaty czy parki. Ostatnie badania wskazują, że globalnie terenów tych jest zbyt mało, aby zmniejszyć wskaźnik gatunków zagrożonych wyginięciem. Naukowcy zajmujący się stale malejącą bioróżnorodnością apelują, aby siedliska antropogeniczne były modyfikowane w celu wsparcia większej liczby gatunków roślin i zwierząt, nie wyrządzając przy tym ?krzywdy? człowiekowi poprzez hamowanie czy uniemożliwienie rozwoju miast.

W dobie zmian klimatycznych posiadamy już dość bogatą wiedzę na temat skutków, jakie niesie ze sobą proces urbanizacji. Dlatego stanęliśmy przed wyzwaniem, aby nie dopuścić do sytuacji, w której zmiany te będą nieodwracalne. Projektanci coraz częściej w swoich pracach starają się wprowadzać nowe rozwiązania, które sprawią, że ich dzieło będzie w minimalnym stopniu oddziaływać negatywnie na mikroklimat miasta, np. poprzez wprowadzanie dachów zielonych z roślinnością ekstensywną nad ostatnią kondygnacją, przez co budynek oddaje środowisku trochę powierzchni biologicznie czynnej. W tym wszystkim wydaje się, że zapomniano o tak ważnym aspekcie, jakim jest bioróżnorodność.

Bioróżnorodność

Dachy zielone z roślinnością ekstensywną są na ogół rozległe, zdominowane przez rośliny z rodzaju sedum na jałowym ekstensywnym substracie o małej miąższości. Taki układ zapewnia egzystencję roślin, zmniejszając jednocześnie ryzyko wyrastania innych, niechcianych, które mogłyby zaburzyć estetyczny wygląd dachu. Projektowane są głównie z myślą o minimalnych kosztach, estetyce, łatwej pielęgnacji i ewentualnym spowalnianiu odpływu opadów atmosferycznych. Jednak w odniesieniu do różnorodności biologicznej, dach taki nie daje środowisku zbyt wiele. Tworzy oczywiście w miejskiej przestrzeni oazę dla ptaków, owadów, a nawet niektórych ssaków, ale są to najczęściej bardzo wąskie grupy, które zdążyły już przystosować się do życia w mieście. Mimo oczywistych korzyści zarówno dla inwestorów, jak i ogółu społeczeństwa wynikających z dachów ekstensywnych, aspekt bioróżnorodności powinien być wartością dodaną do każdego...