Drzewa, trawniki czy kwietne klomby to już zbyt mało na współczesną zieleń w mieście? Wielu zarządców oraz miejskich ogrodników uważa (a w ślad za tym idą oczekiwania mieszkańców), że tradycyjna zieleń to powoli przeżytek. I choć potrzebny, nie może obejść się bez nowoczesnych dodatków.

Choć obecna dziś w miastach zieleń spełnia swoje ekosystemowe zadania, samorządy starają się zwiększyć jej atrakcyjność i jednocześnie zaskoczyć mieszkańców nowymi sposobami myślenia o terenach zieleni. Przykładem może być Gdańsk, który kocha trawy i być może właśnie dlatego w mieście ? oprócz tradycyjnych trawników ? spotkać można wiele różnych rodzajów traw, nierzadko należących do wręcz ?elitarnych? odmian.

Gdańscy ogrodnicy, stosując niekonwencjonalne i rzadko spotykane rodzaje traw, szczególnie w pasach drogowych czy w donicach, uzyskują naturalistyczny, a jednocześnie niespotykany efekt wizualny. Dużą część pośród różnych gatunków traw stanowią trzcinnik ostrokwiatowy oraz rozplenica japońska. Aby utrzymać ładny pokrój tych gatunków późną jesienią, szczególnie po pierwszych przymrozkach, liście związywane są sznurkiem, a dodatkowym elementem, który zdobi świątecznie przestrzeń miejską, są czerwone wstążki. Wiosną sznurek z traw jest zdejmowany, liście przycinane, a trawy pokazują nowe oblicze.

Miasta przyjazne faunie

Nowatorskim sposobem na wykorzystanie zieleni w mieście jest wprowadzanie do niej elementów fauny. Takim przykładem mogą być owady zapylające, w których obecność w miejskiej przestrzeni inwestuje coraz więcej polskich samorządów. Działanie zapylaczy być może nie jest nadzwyczaj efektowne, natomiast z pewnością efektywne ? rezultaty ich pracy oglądać można podczas kwitnienia drzew i kwiatów czy zbierania owoców.

Do dziś już niemal 80 samorządów z całej Polski przystąpiło do akcji ?Manifest Gmin Przyjaznych Pszczołom?. Każdy z nich zadeklarował podjęcie działań na rzecz ochrony pszczół. Do najważniejszych zaliczyć należy zakładanie miejsc przyjaznych owadom, stosowanie naturalnych nawozów i środków ochrony roślin oraz edukacja ekologiczna mieszkańców. W rezultacie w całej Polsce powstało aż 1355 ?Miejsc Przyjaznych Pszczołom?. Aby pomóc gminom w podejmowaniu tego rodzaju działań, stworzono nawet specjalny poradnik dotyczący tego, jak dbać o zieleń, aby nie tylko była piękna, ale też zapewniała owadom odpowiedni pokarm.

Ta ogólnopolska akcja jest istotna także z innych powodów. Tylko w Polsce występuje ponad 470 gatunków pszczół. Niestety, aż 222 z nich zagrożone są wyginięciem. Jeśli tak się stanie, nie wiadomo, kto będzie zapylał niemal 80% roślin występujących w Polsce. A na świecie ok. 4000 różnych warzyw i owoców. Tymczasem inwestowanie w owady opłaca się i przynosi pozytywne rezultaty. Przykładem niech będzie Ciechanów, w którym władze umieściły na dachu urzędu miejskiego ule z pszczołami (3500 owadów). Dzięki tej inwestycji kwiaty na klombach oraz na drzewach stały się jeszcze piękniejsze, a turyści otrzymać mogą w prezencie miód promujący miasto.

W Gdańsku z kolei postawiono na ssaki. W ramach projektu ?Strefa dla jeża? wyznaczono w siedmiu różnych miejscach obszary występowania tych małych ssaków, oznakowane specjalnymi tablicami informacyjnymi. Jesienne prace ogrodnicze są tam ograniczone do niezbędnego minimum, zimą liście nie są grabione, a ustawione jeżowe domki otoczone rusztowaniem z liści i gałęzi mają za zadanie ułatwić przetrwanie zwierzętom zimy.

? W 2017 r. projekt rozwijaliśmy pod hasłem ?Zahibernuj z nami jeże?, zachęcając tym samym mieszkańców Gdańska do pozostawienia stref przyjaznych jeżom w ogrodach przydomowych ? informuje Ewelina Latoszewska z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Jeży pozazdrościły Gdańskowi także inne miasta, w rezultacie czego akcja udamawiania i oswajania tych ssaków rozwija się coraz bardziej. Podobne rozwiązania jak w Gdańsku zaczęto stosować np. w Legnicy.

Zieleń z aplikacji

Włodarze Torunia zdecydowali się na jeszcze inne rozwiązanie wspierające miejską zieleń. Stworzyli oni bowiem specjalną aplikację umożliwiającą mieszkańcom grodu Kopernika współdecydowanie o rozwoju terenów zieleni w mieście. Dzięki temu niekonwencjonalnemu pomysłowi Torunianie mogą przez Internet wskazywać miejsca, w których chcieliby, aby posadzono drzewa lub krzewy. Pomysł stworzenia aplikacji pojawił się, gdy mieszkańcy zaczęli sami zgłaszać do ratusza propozycje lokalizacji drzew w różnych rejon...