Gospodarka odpadami w Polsce w ciągu 30 lat przeszła totalną rewolucję. W latach 90. ubiegłego wieku polegała ona głównie na odbiorze odpadów od mieszkańców i wywiezieniu ich na składowisko. Obecnie branża odpadowa to zupełnie inny świat. Co udało się zrobić, a czego nie udało się zrealizować?

W latach 90. ubiegłego wieku gospodarowanie odpadami w Polsce sprowadzało się do odbioru odpadów i deponowania ich na gminnych składowiskach. Praktycznie każda gmina, mniejsza bądź większa, posiadała własne. W tamtym okresie konsumpcja była nieporównywalnie niższa, a na rynku nie było takich ilości plastikowych opakowań ani przedmiotów jednorazowego użytku. Wraz ze wzrostem konsumpcji rosła ilość wytwarzanych odpadów. Jednak na początku gospodarka odpadami miała charakter modelu liniowego, który w żaden sposób nie dbał o środowisko ani o zasoby naturalne. 

Rozwiązania systemowe

Przełomowym momentem było opublikowanie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w 1996 roku. Była to pierwsza ustawa, której zadaniem było uregulowanie gospodarki odpadami i dostosowanie jej do trwających zmian gospodarczych. To był okres „walki o klienta”, wchodzenia na rynki lokalne firm z kapitałem prywatnym. 

Pamiętam gminy, w których nie istniał żaden system zbiórki odpadów. Mieszkańcy mieli swobodę w wybieraniu odbiorcy swoich odpadów, kierując się najczęściej tylko ceną. Generalnie im więcej było firm na danym rynku, tym stawki odbioru odpadów były niższe. To gminy, wydając zezwolenia na zbieranie odpadów od właścicieli nieruchomości, decydowały o liczbie firm działających na ich terenie. W zasadzie system – jeżeli można użyć tego słowa – działał bez zarzutu do czasu zapełnienia lokalnego składowiska. W okresie tym pojawiały się również pierwsze pojemniki przeznaczone do selektywnej zbiórki odpadów, których koszty obsługi ponosiły gminy. Można powiedzieć, że to społeczność domagała się rozwiązań, które widziała w zachodniej Europie. 

Rewolucja śmieciowa

W roku 2013 weszła w życie ustawa nakładająca na samorządy obowiązek organizacji systemu gospodarki odpadami. Gminy stanęły przed trudnym zadaniem określenia wysokości stawki opłaty dla mieszkańca, dysponując skąpymi danymi w zakresie ilości i rodzajów wytwarzanych odpadów, oraz opracowania regulaminów utrzymania czystości i porządku. Nie bez powodu okres ten nazywany był rewolucją śmieciową. W wielu gminach zbierano dwie frakcje: suchą i mokrą, gminy likwidowały zbiorcze systemy selektywnej zbiórki, zastępując je workami. I znów po wielu latach prowadzenia edukacji zrobiliśmy krok w tył.

Oczywiście, założenia były bardzo obiecujące, chociażby objęcie systemem wszystkich mieszkańców oraz wyeliminowanie dzikich składowisk. Dzisiaj wiemy, że tych założeń nie udało się w pełni zrealizować. Dzisiaj mamy zjawisko „znikających” mieszkańców, a dzikie składowiska jak były, tak są, mimo pojawienia się PSZOK-ów – miejsc, gdzie odpady można oddać za darmo. Do najważniejszych zadań gminy należało zorganizowanie kompleksowego systemu gospodarki odpadami, a więc często również wybudowanie instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych o...