Globalna populacja korzystająca z bezpiecznych usług sanitarnych wzrosła z 28% w 2000 r. do 43% w 2015 r. oraz do 45% w 2017 r. Największy wzrost odnotowano w Ameryce Łacińskiej, na Karaibach, w Afryce Subsaharyjskiej, a także wschodniej i południowo-wschodniej Azji. Jednak osiągnięcie dostępu dla wszystkich ludzi nawet do podstawowych usług sanitarnych przed rokiem 2030 wymagałoby podwojenia aktualnego rocznego tempa rozwoju.

Problem z niedoborem i jakością wód został zdefiniowany jako zagadnienie skali globalnej, w momencie gdy światowe grono ekspertów podczas Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro uznało go za kluczową składową kryzysu klimatycznego. Wcześniej temat światowej gospodarki wodnej pojawił się na konferencji sztokholmskiej w 1972 r. W wyniku tych obrad została powołana jednostka UNEP (Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych). To wyspecjalizowana agenda ONZ, której zadaniem są działania w zakresie ochrony środowiska i stałe monitorowanie jego poziomu.

Woda prawem człowieka?

Dostęp do wody i sanitariatów został określony przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w 2010 r. jako prawo każdego człowieka. Podjęto wtedy uchwałę, iż dostępność wody jest podstawą ludzkiej godności i możliwości rozwoju jednostek, a przede wszystkim jednostek ludzkich. W 2015 r. ONZ wyznaczyła 17 celów zrównoważonego rozwoju, które mają zostać osiągnięte przez świat do 2030 r. Zadania te obejmują szeroki zakres wyzwań, takich jak ubóstwo, głód, zdrowie, edukacja, równość płci, zmiany klimatu, zrównoważony rozwój, pokój, sprawiedliwość społeczna. Cel szósty to „czysta woda i dostęp do urządzeń sanitarnych, zapewnienie dostępności i zrównoważone zarządzanie zasobami wodnymi i sanitarnymi dla wszystkich”. To podkreśla, jak ważną rolę odgrywa woda jako podwalina takich zjawisk społeczno-ekonomicznych jak wzrost światowego poziomu dobrobytu, eliminowanie nierówności, zdrowie ludzkie. Setki milionów ludzi na świecie nadal nie mają dostępu do bezpiecznej wody pitnej, sanitariatów i punktów mycia rąk.

Jak w tym wszystkim ująć Polskę?

Polskie społeczeństwo żyje w przeświadczeniu, że problem z wodą w ogóle go nie dotyczy. To zjawisko przypisuje się odległym krajom Afryki czy Australii, ale nie nam. W takim przekonaniu żyje przeciętny obywatel naszego kraju. Błędne myślenie wynika z braku świadomości, że właśnie Polska jest krajem, który cierpi na deficyt wody.

Przestarzała infrastruktura

Optymalizacja zużycia wody w obszarze własnej sprawczości powinna zostać priorytetem w kwestii racjonalnego zarządzania środowiskiem. Z roku na rok długość sieci wodociągowej rośnie, co jednocześnie wiąże się z coraz większymi problemami z diagnostyką rurociągów. Awarie sieci wodociągowych to codzienność przedsiębiorstw wodociągowych, a głównym powodem jest niestety przestarzała infrastruktura, która od kilkudziesięciu lat nie została zastąpiona nowymi instalacjami. Stan głównych sieci wodociągowych jest w większości niekontrolowany, a epizodyczny wyciek na skutek niewielkiej nieszczelności prowadzi do katastrofalnych start finansowych. Po 1989 r. Polska dokonała cywilizacyjnego skoku w zakresie gospodarki wodno-ściekowej. NIK w grudniu 2021 r. opublikowała raport dotyczący aktualnej sytuacji wod-kan w kraju. „Wyniki obecnej kontroli pokazują, że gminy wciąż nie radzą sobie z ochroną wód powierzchniowych i podziemnych przed ściekami komunalnymi pochodzącymi z obszarów nieskanalizowanych. Ponad 80% wszystkich ścieków komunalnych wytworzonych w nieruchomościach niepodłączonych do kanalizacji w kontrolowanych gminach trafiło do środowiska w stanie nieoczyszczonym. A w przypadku nieruchomości wyposażonych w zbiorniki bezodpływowe prawie 90%” – podsumowuje NIK w raporcie.

Zasoby wodne

Z danych statystycznych wynika, że Polska nie jest krajem zasobnym w wodę. Według AQUASTAT jest jej u nas niespełna 1,6 tys. m3 per capita, co sytuuje nas w Europie jedynie przed nękanymi suszami Czechami, Danią, Cyprem i Maltą. W jednym z wcześniejszych raportów NIK sygnalizowała, że od początku bieżącego stulecia zmniejszył się też pobór wody na cele zbiorowego zaopatrzenia ludności. W 2016 r. na potrzeby wodociągów pobrano ok. 2,05 km3 tego kluczowego zasobu.

Problem z częstotliwością opadów

W związku z tym, że w Polsce występują coraz wyższe temperatury, następuje coraz silniejsze parowanie. Kolejną odczuwalną konsekwencją zmian klimatu są coraz dłuższe okres...