"Krwiożercze samice", "Uwaga na meszki" - to tylko niektóre z tytułów ukazujących się w prasie codziennej w okresie wiosennym. Ośrodkiem zainteresowania dziennikarzy staje się wówczas, w co może trudno uwierzyć, niewielki owad. Jest nim meszka, która pojawiając się w dużych ilościach stanowić może zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt, może też skutecznie zniechęcić do wypoczynku na świeżym powietrzu. Mają się zatem czego obawiać gminy, których mieszkańcy nastawieni są na czerpanie zysku z turystyki, a na terenie których występuje problem meszek.
(red.)


Stanisław Iszczek

Rodzina mustykowatych liczy około 200 gatunków i zamieszkuje przeważnie północną półkulę. Mustyki bytują na wilgotnych, lesistych terenach. Pojawiają się niekiedy w ogromnych ilościach na pastwiskach, w okolicach obfitujących w czyste wody. Latają od rana do zachodu słońca. Najsilniej napastują przy temperaturze od 12 do 25oC i przy bezwietrznej pogodzie, a zwłaszcza przed burzą.

Najbardziej rozpowszechniona jest meszka (Simulium maculatum MEIG), o długości do 1,3 mm, z czarnym tułowiem o białawo błyszczących brzegach i jednobarwnym odwłoku. Posiada brunatne odnóża, szerokie i przezroczyste skrzydła. Samice meszek składają jaja do dobrze natlenionych wód płynących: strumyków czy rzek. Zaopatrzone w lepką skorupkę jaja przyklejają się do roślin wodnych, kamieni lub innych obiektów. Po 2-3 tygodniach z jaj wylęgają się larwy, które migru...