Nie tylko organizacje ekologiczne mogą składać skargi i odwołania do sądu na zezwolenie na inwestycję. Szanse taką mają także inne podmioty, jeśli wykażą, że mają w tym interes prawny. 

W poprzednich numerach „Przeglądu Komunalnego” prowadzona była analiza nowelizacji Ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. DzU z 2021 r. poz. 247, z późn. zm.; dalej jako ustawa d.u.o.ś.), dokonanej Ustawą z 30 marca 2021 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2021 r. poz. 784; dalej jako ustawa nowelizująca z marca 2021 r.). Poniżej uzupełnienie tej analizy, dotyczące podmiotów uprawnionych do korzystania z wprowadzonych możliwości kwestionowania decyzji o charakterze „zezwoleń na inwestycję” i formalnych warunków dotyczących wnoszenia przysługujących im środków prawnych.

Kto oprócz ekologów ma prawo do odwołania?

Kwestia ustalenia, komu – poza organizacją ekologiczną spełniającą wskazane wymagania – przysługują uprawnienia z art. 86g ustawy d.u.o.ś. i na jakich warunkach, jest dość skomplikowana. Poprowadzona bez głębszej refleksji wykładnia językowa analizowanych przepisów mogłaby pozwolić na stwierdzenie, że kwestia jest w gruncie rzeczy prosta – według stwierdzenia zawartego w przepisie ust. 1, uprawnienie do złożenia odwołania przysługuje stronie postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Trzeba również podkreślić, że w przepisie ust. 1 uprawnienie nieuczestniczenia w postępowaniu I instancji zostało wyraźnie przypisane, co wynika z wykładni językowej, tylko organizacji ekologicznej. Wobec powyższego wypadałoby uznać, że chodzi tu o podmiot, który taki status w postępowaniu I instancji rzeczywiście uzyskał. 

Sprawa nie jest jednak taka prosta, bowiem spojrzenie na inne przepisy art. 86g i kolejnych ustawy d.u.o.ś. rodzi szereg wątpliwości. Wskazać, po pierwsze, trzeba, że – zgodnie z przepisem art. 86g ust. 5 – prawo złożenia skargi do sądu w sprawach, których dotyczą ogólne przepisy art. 86g, przysługuje „także w przypadku, gdy organizacja ekologiczna lub strona nie brały udziału w postępowaniu w sprawie wydania zezwolenia na inwestycję”. Tutaj więc sprawa wydaje się oczywista – uprawnienie do niewzięcia udziału w postępowaniu określone zostało ogólnie (obejmuje całość postępowania) i ustalono je tak samo dla organizacji ekologicznej, jak i dla strony postępowania. 

Potencjalna strona postępowania

Dodatkowo wykładnia czysto językowa kolejnego przepisu, zawartego w art. 86h ust. 1, ten wniosek mogłaby potwierdzać. Ten przepis upoważnia organ rozpatrujący odwołanie albo sąd – w sytuacji, gdy (odpowiednio) odwołanie od zezwolenia na inwestycję lub skargę na zezwolenie na inwestycję złożyła strona postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – do wystąpienia do organu, który wydał taką decyzję, z wnioskiem o ustalenie, czy wnoszącemu odwołanie albo skarżącemu przysługuje przymiot strony postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Użyte w przepisie słowo „przysługuje”, a także sens całego przepisu wskazują, że uprawnienie do niewzięcia udziału przysługuje właśnie potencjalnej stronie postępowania w obu instancjach, co kłóci się z dosłownym brzmieniem przepisu art. 86g ust. 1. Zauważyć też należałoby, że z punktu widzenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w szczególności art. 107 § 1 ustalającego wymagania dotyczące treści decyzji, przepis art. 86h ust. 1 w związku z treścią art. 86g ust. 1 nie ma sensu, bo to przecież z treści skarżonej odwołaniem decyzji wynika, kto był stroną w postępowaniu zakończonym jej wydaniem.

Wykładnia językowa a rzeczywistość

Problem jednak leży w tym, że kwestia nie ma charakteru czysto językowego, bowiem dosłownie czytając treść przepisu art. 86g ust. 1, organ właściwy w sprawie rozpatrzenia złożonego odwołania wymóg bycia (a nie możliwości bycia) stroną postępowania powinien traktować jako wymóg formalny, dający w ogóle legitymację procesową do złożenia odwołania. Usunięcie tych rozbieżności wydaje się co najmniej trudne, jeżeli nie niemożliwe, bez nowelizacji przepisów....