Początek listopada jest kojarzony z zadumą. Święto Zmarłych, szczególnie uroczyście obchodzone w Polsce, oraz coraz krótszy dzień i przewaga ciemności skłaniają do refleksji. To także miesiąc, w którym wyraźnie zauważana jest zmiana w przyrodzie. Drzewa liściaste tracą ostatnie liście, zaś dni stają się nie tylko coraz krótsze, ale i coraz zimniejsze. Nie bez powodu to właśnie w okresie pomiędzy równonocą jesienną a przesileniem zimowym od wieków ludzie czcili zmarłych – koniec października oznaczał bowiem koniec sezonu żniw i początek ciemniejszej połowy roku.

Pamięć o przodkach jest mocno osadzona w ludzkiej kulturze. Jednak niektóre krajobrazy pamięci związane są nie tyle z naszymi korzeniami, ile z istotnymi dla ludzkości wydarzeniami. Takim krajobrazem pamięci jest obszar północnej Francji, opisywany przeze mnie przez pryzmat górniczego dziedzictwa w sierpniowym numerze „Zieleni Miejskiej”. To m.in. ze względu na strategiczne znaczenie węgla na tym obszarze toczyły się walki w trakcie I wojny światowej. Opisy okrucieństw wojny pozycyjnej, rozgrywającej się w okopach, i pierwszych przypadków użycia broni chemicznej na masową skalę, znane z podręczników szkolnych czy antywojennego manifestu Na Zachodzie bez zmian Ericha Marii Remarque’a, są niemal namacalne w dolinie rzeki Sommy czy na wzgórzu Vimy, na którym utrwalone są zarysy okopów, a w ziemi nadal spoczywają szczątki poległych w trakcie walk żołnierzy różnych narodowości. Liczne pomniki i cmentarze wojenne z dziesiątkami takich samych krzyży są wciąż odwiedzanymi przez ludzi miejscami żywej pamięci o tragedii, która miała miejsce przeszło sto lat temu.

Szlak Ogrodów Pokoju

Udział w utrwalaniu pamięci o ofiarach I wojny światowej mają także architekci krajobrazu. Z inicjatywy stowarzyszenia art & jardins – Hauts-de-France na terenie północnej Francji i Belgii od 2018 r. powstaje Szlak Ogrodów Pokoju. Ten projekt krajobrazowy realizowany jest w symbolicznych obszarach pamięci I wojny światowej – w miejscach toczonych bitew, przy nekropoliach i pomnikach. 

Ma na celu nie tylko przypomnienie o żołnierzach różnych nacji biorących udział w Wielkiej Wojnie, ale także, a może przede wszystkim, wyrażenie sprzeciwu wobec wszelkiego rodzaju działań zbrojnych we współczesnym świecie i deklarację pokoju. Do projektów kolejnych ogrodów zapraszani są projektanci i projektantki z krajów zaangażowanych w walki, zaś projekty wyłaniane są do realizacji w drodze konkursu. Dotychczas, przy wsparciu władz lokalnych, Ministerstwa Sił Zbrojnych Francji oraz lokalnych społeczności, utworzono 20 ogrodów pokoju. Są one unikatową przestrzenią refleksji i odpoczynku. Do 2024 r. od granic Belgii do Alzacji przez francuskie departamenty: Nord, Pas-de-Calais i Somme stowarzyszenie planuje przeprowadzić Szlak Ogrodów Pokoju, składający się z 40 ogrodów poświęconych I wojnie światowej i położonych wzdłuż linii frontu.

Wrażliwa materia

Zaczynem do projektu ogrodu pokoju jest wybór miejsca związanego symbolicznie z danym narodem, stąd np. Kanadyjski Ogród Pokoju utworzony został na wzgórzu Vimy, które jest kojarzone z wielkim poświęceniem kanadyjskich ...