Niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego i niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów, to skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni – ocenia NIK.

Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców – to wnioski po kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów.

NIK ocenia, że należy jak najszybciej zmienić system planowania i zagospodarowania przestrzennego w Polsce. Tak, aby doprowadzić do kompromisu pomiędzy interesem społeczności lokalnej (dostęp do oświaty, kultury, usług, transportu, itp.), interesami inwestorów gwarantującymi gminie rozwój i wymogami niezbędnymi dla zachowania wartości przyrodniczych, historycznych i kulturowych.

Według NIK polskiej gospodarce przestrzennej niezbędny jest system, w którym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy powinno być wiążące przy ustalaniu lokalizacji inwestycji na podstawie decyzji administracyjnej.

Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego powinny też odgrywać główną rolę w procesie kształtowania ładu przestrzennego, a ich opracowanie powinno być obowiązkowe. Szczególnie w przypadku terenów objętych ochroną przyrody, krajobrazu i zabytków oraz przeznaczonych na realizację zadań gmin, w tym przeznaczonych pod inwestycje publiczne.

Zdaniem NIK decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie mogą być sprzeczne z ustaleniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, a okres ich obowiązywania powinien być ograniczony.

Źródło: Kurier PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj