Niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego i niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów, to skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni – ocenia NIK.

Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców – to wnioski po kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów.

CCJ 300 x 250

NIK ocenia, że należy jak najszybciej zmienić system planowania i zagospodarowania przestrzennego w Polsce. Tak, aby doprowadzić do kompromisu pomiędzy interesem społeczności lokalnej (dostęp do oświaty, kultury, usług, transportu, itp.), interesami inwestorów gwarantującymi gminie rozwój i wymogami niezbędnymi dla zachowania wartości przyrodniczych, historycznych i kulturowych.

Według NIK polskiej gospodarce przestrzennej niezbędny jest system, w którym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy powinno być wiążące przy ustalaniu lokalizacji inwestycji na podstawie decyzji administracyjnej.

Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego powinny też odgrywać główną rolę w procesie kształtowania ładu przestrzennego, a ich opracowanie powinno być obowiązkowe. Szczególnie w przypadku terenów objętych ochroną przyrody, krajobrazu i zabytków oraz przeznaczonych na realizację zadań gmin, w tym przeznaczonych pod inwestycje publiczne.

Zdaniem NIK decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie mogą być sprzeczne z ustaleniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, a okres ich obowiązywania powinien być ograniczony.

Źródło: Kurier PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj