M.in. w Gdańsku i Krakowie rozpoczęły się przeglądy nawierzchni dróg po zimie. Koszt napraw w Krakowie wyniesie 8 mln zł, a w Gdańsku – 3 mln zł.

Odwilż i wiosenna pogoda to czas, w którym ujawniają dziury w nawierzchni jezdni – skala zniszczeń, dokonanych przez zimę. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni prowadzi przegląd stanu technicznego dróg i zabezpiecza ubytki, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwu ruchu.

Ciężka zima to więcej dziur na drogach

W 2021 roku na jezdniach widoczne jest dużo więcej ubytków, niż w poprzednich latach. Wpływ na ten stan ma przebieg zimy, zwłaszcza w styczniu i lutym.

– W tych miesiącach mieliśmy do czynienia z ujemnymi temperaturami przy jednoczesnym dużym opadzie śniegu. W sytuacji, gdy temperatura często przechodziła przez zero, powstająca podczas odwilży woda wnikała w szczeliny i spękania nawierzchni. W momencie zamarzania wody nawierzchnia była rozsadzana, co prowadziło do powstania ubytków – wyjaśnia Magdalena Kiljan z GZDiZ. 

Równolegle przystąpiono do prac związanych z zabezpieczeniem uszkodzonych nawierzchni. Ze względu na warunki atmosferyczne, czyli wciąż występujące zaśnieżenie i oblodzenie jezdni, wykonywane są jedynie prace doraźne, które zabezpieczają ubytki zagrażające bezpieczeństwu ruchu. Polegają one na uzupełnieniu powstałych wyrw asfaltem „na zimno”.

Biorąc pod uwagę skalę uszkodzeń, jakie po sezonie zimowym wystąpiły w Gdańsku, koszt napraw oszacowano na ok. 3 mln zł.

Kraków wyda 8 mln zł na łatanie dziur

Zarząd Dróg Miasta Krakowa ruszył z pozimowymi remontami i porządkowaniem otoczenia dróg.

W miasto wyjechały ekipy z ciężkim sprzętem do miejscowego łatania pozimowych spękań i dziur w asfalcie. W lutym i marcu zostanie na ten cel wydane 8 milionów złotych. Drogowcy wzięli się też za mycie znaków.

– Niestety tegoroczna zima i częste przejścia temperatury przez zero stopni Celsujsza, szczególnie przy gruncie, dały o sobie znać. W takich warunkach asfalt pęka i robi się dziura – możemy usłyszeć w wideo przygotowanym przez urząd miasta.

Czytaj więcej

Skomentuj