Reklama

ad1a H2 [13.01-20.10.26] AHK

Ponad 40 euro za tonę emisji CO2. Czy Polsce grozi paraliż energetyczny?

Ponad 40 euro za tonę emisji CO2. Czy Polsce grozi paraliż energetyczny?
PAP/dom
24.03.2021, o godz. 15:20
czas czytania: około 2 minut
0

Stale rosnący import energii elektrycznej jest niepokojący, utrzymanie się cen emisji CO2 na poziomie 40 euro za tonę grozi dalszym wzrostem importu - ocenia wiceprezes PGE Paweł Strączyński. Taki scenariusz grozi wygaszaniem krajowej generacji.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

W 2020 r. import prądu wzrósł o 25 proc., a jego wolumen – 13 TWh. To – jak ocenił wiceprezes PGE Paweł Strączyński – „bardzo dużo”. Odnosząc się do aktualnych cen uprawnień do emisji, które ostatnio sięgały nawet 42 euro za tonę dodał, że co prawda PGE miało różne scenariusze cen, ale „nikt, w najczarniejszych snach, nie spodziewał się ceny 42 euro na początku 2021 r.”. Według ekspertów, nie ulega żadnych wątpliwości, że jest to efekt rynkowej aktywności podmiotów „zainteresowanych zyskiem na transakcjach spekulacyjnych”.

– Te transakcje nie są przyporządkowane żadnemu z wytwórców – zaznaczył Strączyński, dodając, że to wypaczenie idei powstania systemu handlu emisjami, a Komisja Europejska – poza „kilkoma pomrukami” – właściwie tematem się nie zajęła.

Według Strączyńskiego, „jeśli nic się nie zmieni”, będziemy mieli do czynienia w Polsce z dalszym wzrostem cen energii ze źródeł konwencjonalnych, co pociągnie za sobą dalszy wzrost importu.

– W najczarniejszym scenariuszu może to doprowadzić do niekontrolowanego wygaszania wszystkich aktywów konwencjonalnych w Polsce i zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego kraju – oświadczył.

Prezes PGE Wojciech Dąbrowski wyraził z kolei nadzieję, że „w najbliższych tygodniach” spółka pozna szczegóły planu wydzielenia aktywów węglowych do oddzielnego, państwowego podmiotu. Przypomniał, że proces ten prowadzi ministerstwo aktywów, odpowiada za niego wiceminister Artur Soboń, a PGE nie jest stroną tych działań.

Jak zaznaczył Dąbrowski, ważnym elementem tego procesu miałoby być przeniesienie długu, związanego z aktywami węglowymi. Jak przypomniał, inwestycje w bloki w Opolu czy Turowie były finansowane także długiem i ten dług powinien zostać spłacony z pracy tych jednostek. PGE zakłada, że aktywa te przejdą do nowego podmiotu razem z długiem i  prowadzi rozmowy z bankami, jak rozwiązać tę kwestię.

Odnosząc się do przechodzenia źródeł wytwórczych z węgla na gaz wiceprezes Strączyński ocenił, że ostatnie informacje o pracach nad tzw. taksonomią, nie napawają optymizmem. Wynika z nich bowiem, że KE zgodzi się na uznanie gazu za paliwo przejściowe, pod warunkiem uruchomienia jednostek gazowych najdalej do 2025 r.

– W Polsce uruchomienia wszystkich projektów gazowych do 2025r. jest „absolutnie niemożliwe”, liczymy, że KE się zorientuje iż takie podejście nie sprzyja transformacji w Polsce – stwierdził Strączyński.

Prezes Dąbrowski poinformował także, że PGE złożyło już do Prezesa URE wniosek o objęcie wspólnych z Orstedem projektów wiatrowych na morzu wsparciem w ramach pierwszej fazy wsparcia i czeka na decyzję. Zgodnie z ustawą, termin składania takich wniosków dla zainteresowanych mija 31 marca.

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

energia i recykling AD3B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Energia i recykling