Zwróciłem się do szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego o objęcie monitoringiem planowanej przez władze Gdańska transakcji zakupu 51 proc. akcji w spółce Saur Neptun Gdańsk – powiedział w środę w Sejmie poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński. Władze miasta zarzucają mu wprowadzanie w błąd opinii publicznej.

Władze Gdańska poinformowały, że przejmą przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne Saur Neptun Gdańsk (SNG), w którym od 1992 r. większościowym udziałowcem jest francuska firma. Zakup przez samorząd 51 proc. udziałów w spółce ma kosztować ok. 45 mln zł. Cały proces ma zakończyć się przed upływem obowiązującej od 30 lat umowy współpracy, czyli do stycznia 2023 r.

– Jesteśmy zadowoleni z osiągniętych celów, ale jednocześnie przekonani, że 30 lat po transformacji mamy wiedzę, umiejętności i środki, aby kontynuować usługi zaopatrzenia w wodę i odbiór ścieków dla mieszkańców samodzielnie. Poleciłam podjęcie działań zmierzających do przejęcia pełnej kontroli nad systemem wodno-kanalizacyjnym w mieście – powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

„Absurdalna decyzja”

Kacper Płażyński ocenił w środę, że decyzja o wykupie akcji SNG jest absurdalna. Oświadczył, że zwrócił się do szefa CBA o monitoring nad zapowiadaną przez władze Gdańska transakcją. – Ta transakcja to nic innego jak wyprowadzenia z kieszeni mieszkańców Gdańska kolejny dziesiątek milionów za granicę – stwierdził poseł.

Jak dodał, Saur Neptun Gdańsk nie posiada żadnych cennych aktywów. – Jedyne co ma, to umowa dzierżawy infrastruktury miejskiej, która kończy się za 15 miesięcy. W SNG miasto Gdańsk ma 49 proc., dostęp do dokumentów, pracowników, danych. Nie jest więc prawdą, że nie mamy know-how do zarządzania wodami w Gdańsku” – zaznaczył Płażyński. Jego zdaniem w momencie, kiedy umowa pomiędzy miastem a francuską korporacją wygaśnie, miasto będzie mogło swobodnie zarządzać siecią wodociągowo-kanalizacyjną i czerpać z tego tytułu zyski.

– Miasto posiada funkcjonującą od lat spółkę komunalną Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, która jest właścicielem infrastruktury wodociągowo – kanalizacyjnej. Zamiast podjąć decyzję o przekazaniu dotychczasowych zadań SNG spółce GIWK, zatrudnieniu w niej pracowników SNG i kontynuowaniu procesu zarządzania wodociągami na cywilizowanych zasadach, władze Gdańska podjęła decyzję o wykupie udziałów w SNG – dodał poseł PiS.

„Poseł wprowadza w błąd”

Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak w oświadczeniu odnoszącym się do konferencji Płażyńskiego podkreślił, że poseł wprowadza w błąd. „Gdańszczanki, gdańszczanie – w sprawie wody nie można lać wody. Poseł Kacper Płażyński wprowadza Was w błąd, zarzucając miastu niegospodarność w sprawie przyszłości spółki Saur Neptun Gdańsk S.A. Co gorsza, trudno sobie wyobrazić, aby wynikało to z niewiedzy, skoro ma wykształcenie prawnicze” – napisał Grzelak.

Zapewnił, że „SNG to doskonale funkcjonujący podmiot”. „Na jego majątek składają się wiedza, doświadczenie, doskonałe kadry i m.in. grunty, budynki, specjalistyczny sprzęt transportowy i laboratoryjny, oprogramowanie informatyczne oraz środki pieniężne” – podkreślił. Jak dodał, wartość bilansowa SNG, ujawniona w dokumentach złożonych w sądzie, wynosi ponad 122 mln zł.

„W styczniu 2023 roku wygasa kontrakt ze spółką, ale spółka nadal istnieje. Co to oznacza? SNG nie ma już prawa obsługiwać mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Zdecydowaliśmy o zakupie 51 procent akcji. W ten sposób Gdańsk stanie się jedynym właścicielem spółki zapewniającej wszystkim nam bezpieczeństwo” – podkreślił wiceprezydent.

Zapewnił, że zmiany właścicielskie pozostaną bez wpływu na zatrudnienie pracowników w SNG. „Ten wariant zapewnia nie tylko ciągłość dostaw wody i odbioru ścieków, ale i pracy 550 pracowników, świetnych fachowców, w tym: operatorów ujęć wody, odpowiadających za bezpieczeństwo dostaw, operatorów oczyszczalni ścieków, dyspozytorów systemu, mistrzów i inżynierów odpowiadających za naprawy i utrzymanie sieci, laborantów, osób obsługujących klientów, pracowników pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego, zespołów automatyków, energetyków dbających o bezpieczeństwo funkcjonujących obiektów” – dodał.

Jedyne dobre wyjście?

W ocenie Grzelaka propozycja Płażyńskiego, aby zaniechać transakcji i poczekać do wygaśnięcia kontraktu spowoduje, że 1 stycznia 2023 roku miasto pozostanie z infrastrukturą, wykwalifikowanymi kadrami, ale bez możliwości korzystania z nich.

Na najbliższej sesji gdańscy radni będą dyskutowali o zmianie w Wieloletniej Prognozie Finansowej, która pozwoli na pozyskanie środków na transakcję. Włodarze miasta zapewniają, że zmiany właścicielskie pozostaną bez wpływu na zatrudnienie pracowników w SNG.

W środę, 15 września przedstawiciele wszystkich związków zawodowych SNG oraz Rady Pracowniczej spotkali się z Piotrem Grzelakiem. Podczas spotkania omawiano wariant zakupu akcji SNG oraz organizacyjno-prawną sytuację po zakończeniu kontraktu w styczniu 2023 r. Wiceprezydent przedstawił rozważane przez gminę modele zarzadzania usługą dostarczania wody i odbioru ścieków realizowaną na rzecz mieszkańców miasta Gdańska.

Przedstawiciele związków zawodowych w SNG poparli przygotowaną przez miasto koncepcję wykupu udziałów. – To dla nas bardzo ważne. Informacja o wykupie udziałów i utworzenie spółki ze 100 proc. udziałem miasta uspokoiła nastroje osób, które do tej pory obawiały się, że w styczniu 2023 stracą pracę – podkreślił członek Rady Pracowników SNG.

Umowa współpracy z francuską korporacją została podpisana w 1992 r. Saur Neptun Gdańsk była wówczas pierwszą spółką joint-venture utworzoną w kraju Europy Środkowej w celu świadczenia usług wodociągowo-kanalizacyjnych w mieście. Miasto wniosło do spółki aport rzeczowy, w postaci nieruchomości, środków oraz ówczesnych narzędzi pracy (bez sieci wodociągowo-kanalizacyjnej), a francuska Grupa Saur wkład finansowy, który pozwolił jej na objęcie 51 proc. udziałów w SNG.

Czytaj więcej

Skomentuj