Trwa akcja usuwania skutków awarii oczyszczalni ścieków w Nowym Targu. We wtorek rano w zakładzie wybuchł pożar. Pożar szybko ugaszono, ale ogień zniszczył rozdzielnię. Z powodu braku zasilania ścieki uchodziły do Dunajca. Były oczyszczane tylko mechanicznie.

Na miejscu, poza strażakami, działali też pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Akcję koordynowało centrum zarządzania kryzysowego w Nowym Targu.

Jak poinformowali Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu, natychmiast podjęto decyzję o sprowadzeniu z Zakopanego generatora prądu.

Eko-lokator 300 x 250

Dopiero podłączenie generatora pozwoliło rozpocząć napowietrzanie reaktorów, by uratować osad czynny, czyli złoża bakterii odpowiedzialnych za oczyszczanie ścieków. Nastąpiło to około godz. 16.30.

Od środy 11 lipca oczyszczalnia działa w oparciu o zasilanie awaryjne z agregatu. Tak będzie do czasu odbudowy spalonej rozdzielni. Rozważana jest też możliwość wykorzystania rozdzielni mobilnej, która w miejsce agregatu prądotwórczego pozwoli wykorzystać zasilanie z sieci. Posadowienie i wpięcie do sieci tej rozdzielni zajęłoby od dwóch do trzech tygodni.

Obecnie oczyszczalnia działa, choć proces technologiczny wymagał czasowej zmiany.

Na miejscu byli inspektorzy ochrony środowiska, którzy pobrali próbki wody za i przed miejscem zrzutu.
Podczas oględzin w elektrowni wodnej poniżej miejsca zdarzenia nie znaleziono śniętych ryb. Na Dunajcu, poniżej miejsca zdarzenia tj. pomiędzy oczyszczalnią a zbiornikiem czorsztyńskim, nie są zainstalowane stacje poboru wody, co oddala niebezpieczeństwo zanieczyszczenia wody pitnej.

Jak zapewniają Wody Polskie – dotąd nie stwierdzono zagrożenia ekologicznego.

Źródło: Wody Polskie/Tygodnik Podhalański

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj