Do konsultacji trafił właśnie projekt rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie wizyjnego systemu kontroli miejsca magazynowania lub składowania odpadów. Zgodnie z jego zapisami część transmisji ma być prowadzona w czasie rzeczywistym. WIOS-ie mogą więc pracować 24 godziny na dobę.

Pożary składowisk i magazynów odpadów, które w ostatnich miesiącach wybuchały co kilka dni sprawiły, że Ministerstwo Środowiska wprowadza serię uregulowań prawnych mających na celu walkę z podpaleniami. Wśród nich znalazł się m.in. projekt rozporządzenia w sprawie stawek zabezpieczenia roszczeń. Z kolei 7 września Ministerstwo przedstawiło projekt rozporządzenia ws. sieci monitoringu wizyjnego, który miałby funkcjonować na składowiskach i w magazynach odpadów.

Co w rozporządzeniu?

Rozporządzenie określa wymagania dla prowadzenia sytemu kontroli miejsca magazynowania lub składowania odpadów, wymagania dla urządzeń monitorujących a także wymogi przechowywania i udostępniania zapisanego obrazu oraz kopii zapasowych. Jak proponuje Ministerstwo, monitoring ma obejmować nie tylko całą powierzchnię magazynu lub składowiska, ale też drogi dojazdowe oraz pas otaczający magazyn, którego szerokość określono na co najmniej 15 m.

Określono również parametry kamer (muszą być dostosowane do pracy dziennej i nocnej) oraz nośników, na których dane będą przechowywane, a także kopii zapasowej wykonywanej w przypadku pożaru, przekazywanej m.in. śledczym.

WIOŚ pracujący całą dobę?

Jeśli wśród odpadów znajduje się paliwo alternatywne (w tym RDF i SRF) oraz odpady przygotowane bezpośrednio do produkcji takiego paliwa, papier, tektura, tekstylia, odpady wielkogabarytowe (z wyłączeniem złomu), tworzywa sztuczne lub wielomateriałowe, obraz z monitoringu będzie musiał być udostępniony na żywo pracownikowi wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska, który sprawuje nadzór na magazynem lub składowiskiem.

Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska otrzymały projekt rozporządzenia do konsultacji, ale jeśli wejdzie ono w życie w formie w jakiej proponuje resort, może to oznaczać całodobowe dyżury inspektorów monitorujących podległe WIOS-iom składowiska.

Według planów MŚ, przepisy mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia ustawy, tj. 22 lutego 2019 r. Posiadacze odpadów będą musieli niezwłocznie się do nich dostosować.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

6 Komentarze

  1. Przez kilku cwaniaków cała branża teraz cierpi i uważam że w złą stronę uderzyli, bo co mają do tego skupy surowców wtórnych gdzie skupuje się makulaturę i folie. To nie jest odpad komunalny tylko surowiec do ponownego recyklingu więc jak ja mam go podpalać , powinni bardziej zabrać się za branże komunalną. Takie małe skupy to dla nich cios wydać tyle pieniędzy na sprzęt i dostosowanie warunków na jakieś widzi mi się baranów z ministerstwa. Ale to celowe działania rządu rozjebać mała działalność gospodarczą do końca. Ciekawe skąd wezmą pieniądze na te wszystkie plusy jak nas zabraknie. Ręce opadają. A jak już tak chcą obserwować to niech wyłożą pieniądze na cały sprzęt. Banda idiotów którzy nie mają zielonego pojęcia na temat prowadzenia biznesu, podejrzewam że dać im na miesiąc poprowadzić interes to zdechli by z głodu. Ludzie idzcie na wybory :):)

  2. A jak się mają do tego przepisy o RODO ?
    Trzeba będzie podpisywać indywidualne umowy z pracownikami WIOŚ ? Czytałem projekt , jak się ma do tego sytuacja małych firm przetwarzających tworzywa , punktów skupu makulatury itp. Koszty które bedą musiały ponieść oznaczają koniec wielu firm , ponadto to samo jest z ustawą która narzuca takie same obowiązki wobe ripoków i firm zbierających surowce wtórne/odpady . Propozycja dróg ppoż o szerokości 7 metrów itp. Iidjotyzmy w przypadku firm zajmujących się tworzywem , papierem oraz drewnem to świadectwo że ktoś pisał to na kolanie lub nie ma pojęcia o branży , szkoda pisać .

  3. To taki straszak, w WIOS będzie maszyna losujaca z lotto zapożyczona i każdego dnia odbędzie się losowanie pn. Kogo dziś obserwujemy ;).

  4. Czy w ministerstwie rozróżniają składowanie od zbierania odpadów. bo mam wrażenie, że nie. Proponuję, by najpierw pracownicy ministerstwa włącznie z ministrem zdali egzamin ze znajomości podstawowych aktów prawnych, zwłaszcza Ustawy o odpadach, gdzie na samym początku są zdefiniowane pojęcia.
    W województwie śląskim jest co najmniej 250 instalacji, które podlegać powinny monitorowaniu, na każdym co najmniej 4 kamery, jak nie 16. Czyli minimum 1000 kamer i przesyłanie obrazu do WIOŚ. CHYBA NIE MA TAKICH ŁĄCZY, KTÓRE BYŁBY W STANIE PRZEJĄC TAK ILOŚĆ DANYCH (LICZONYCH W SETKACH TB, O ILE NIE W TYSIĄCACH TB). I kto będzie śledził te tysiące obrazów….MARTWY, bo niewykonalny przepis….

Skomentuj