Awaria sieci i brak wody. To powody zamknięcia jednej z podstawówek na warszawskim Gocławiu. Wcześniej woda miała być zanieczyszczona bakterią kałową. Zajęcia w placówce zostały zawieszone do odwołania.

W szkole w trakcie wakacji prowadzony był remont i wymiana sieci. Wykonawca nie zdążył jednak zakończyć prac w terminie, ale rok szkolny rozpoczął się normalnie.

Dopiero trzy tygodnie później dyrektorka szkoły poinformowała, że woda jest zanieczyszczona i mimo trzech płukań nadal są w niej niebezpieczne bakterie.

CCJ 300 x 250

Woda z kranu nie do picia

Rodzice uczniów skarżą się, że złe warunki sanitarne panują w placówce od kilku tygodni. Woda miała być zanieczyszczona bakterią kałową.

– Najpierw nad zlewami w toaletach pojawiły się informacje, że wody z kranu nie można pić, a po kilku dniach w ogóle zakręcono wodę w kranach. Dopiero wtedy szkoła postawiła na terenie wodę w baniakach, a dosłownie od trzech dni są też przenośne umywalki – mówiła portalowi TVN Warszawa jedna z matek.

Na początku tygodnia wodę zakręcono również w toaletach, a dzieci wysyłano do ustawionych na zewnątrz przenośnych szaletów. – Wychodzą do nich bez kurtek, młodsze dzieci muszą czekać, aż uzbierają się chętni do skorzystania tak, by pani z nimi wyszła – żaliła się kobieta.

Awaria rurociągu 

Oświadczenie wydały władze dzielnicy. W komunikacie czytamy, że problem z wodą w szkole trwa od wakacji, kiedy to przeprowadzono remont sieci wodno-kanalizacyjnej. – Po jego zakończeniu rutynowo sprawdzono stan wody i okazało się, że jest ona zanieczyszczona bakterią kałową – informują urzędnicy.

Według dyrekcji szkoły awaria leży po stronie spółdzielni mieszkaniowej Przyczółek Grochowski, skąd placówka ma wodę. Urzędnicy wyjaśniają, że budynek rzeczywiście jest zasilany z sieci Spółdzielni Mieszkaniowej Przyczółek Grochowski. Ale tam woda nie jest zanieczyszczona. Stąd przypuszczenie władz dzielnicy, że wyciek do sieci wodociągowej musiał nastąpić na przyłączu do szkoły.

Okazało się, że w poniedziałek, na dzień przed zamknięciem szkoły, doszło do awarii rurociągu na terenie Spółdzielni Przyczółek Grochowski. – Prawdopodobnie wodociąg pękł w miejscu potencjalnej wcześniejszej nieszczelności i przecieku kanalizacji do systemu wodnego. Sytuacja wymusiła zamknięcie dopływu wody do budynku szkoły – można przeczytać na stronie urzędu. To spowodowało zamknięcie dostawy wody również w toaletach, a przed budynkiem postawiono przenośne szalety.

Szkoła zamknięta do odwołania

We wtorek 2 października, dzień po usunięciu awarii, nastąpiła kolejna. Tym razem przy przyłączu do sieci rura była kompletnie zardzewiała. To miało zdecydować o przeciekach w systemie i doprowadzić do awarii, którą udało się usunąć jeszcze tego samego dnia. Jednak ze względu na brak możliwości zapewnienia odpowiednich warunków sanitarnych uczniom, dyrektor szkoły wystąpiła do władz dzielnicy o zamknięcie szkoły. Zapewniła, że decydując się na zamknięcie szkoły, kieruje się przede wszystkim bezpieczeństwem dzieci.

Szkoła została zamknięta do odwołania, ale urzędnicy zastrzegają, że prawdopodobnie w poniedziałek 8 października uczniowie będą mogli do niej wrócić. Do tego czasu urząd i szkoła zapewnią dzieciom opiekę zastępczą w  sąsiednich placówkach i instytucjach kulturalnych.

Zarząd Pragi Południe w porozumieniu z miejskimi wodociągami ustalił, iż na koszt dzielnicy zostanie wykonane dla szkoły indywidualne przyłącze do przewodu wodociągowego.

Źródło: tvnwarszawa.tvn24.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj