Minister Gajda: skokowe podwyżki cen wody będą nieuprawnione
Wiceminister Mariusz Gajda stwierdził, że nowe Prawo wodne nie może być pretekstem do skokowego wzrostu opłat za wodę i ścieki.
Łącznie artykułów: 172.
Wiceminister Mariusz Gajda stwierdził, że nowe Prawo wodne nie może być pretekstem do skokowego wzrostu opłat za wodę i ścieki.
Zmieni się sposób zarządzania gospodarką wodną. W ciągu kilku lat znacząco wzrosną opłaty za pobór wody. O nowym Prawie wodnym z Mariuszem Gajdą, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska, rozmawia Piotr Talaga.
Średnio 20 zł rocznie - o tyle więcej zapłaci za wodę i ścieki trzyosobowa rodzina po wejściu w życie nowego Prawa wodnego, przy obecnie zakładanych stawkach - szacuje Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.
Zakończyły się wstępne prace legislacyjne nad nowym Prawem wodnym - wynika z komunikatu zamieszczonego w Rządowym Centrum Legislacji. Najnowsza wersja projektu trafi teraz do prac Sejmu.
Mimo, że w ubiegły piątek (3 marca) Ministerstwo Środowiska przekazało ostateczną wersję projektu ustawy Prawo wodne do Kancelarii Premiera, do dziś nie są znane jego szczegóły. Władze nie publikują dokumentu i zapowiadają wejście w życie nowego prawa od 1 lipca 2017 r. Z kolei prawnicy zastanawiają się, czy przygotowywana w pośpiechu ustawa nie przyniesie więcej strat niż korzyści.
W stolicy trwa konferencja Forum Ochrony Środowiska, organizowana przez Izbę Gospodarczą „Wodociągi Polskie”. Podczas trzeciej edycji spotkania organizatorzy postanowili omówić zaprojektowany przez MR dokument pn. „Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, który będzie miała w najbliższych latach duże znaczenie dla branży wod-kan.
Według Ministerstwa Środowiska obecne podtopienia są spowodowane słabą infrastrukturą przeciwpowodziową. Zdaniem resortu nowe prawo pozwoli na lepsze przygotowanie się na ewentualne wystąpienie wysokiego stanu wód, dlatego jeszcze w tym tygodniu do Rządowego Centrum Legislacji trafi projekt ustawy Prawo wodne.
Długo wyczekiwana nowelizacja Prawa wodnego prawdopodobnie nie wejdzie w życie 1 stycznia 2017 r. Jak podkreślił wiceminister Mariusz Gajda podczas spotkania podsumowującego rok pracy w resorcie środowiska, Komisja Europejska dała Polsce 2-3 miesiące w przyszłym roku na uregulowanie zapisów ustawy.
Z informacji w Rządowym Centrum Legislacji wynika, że Rada Ministrów musi nanieść poprawki do nowego Prawa wodnego, które potem czeka przeprawa przez Sejm. Zmieni się m.in. zapis o podwyżkach opłat za wodę, które zablokowała premier Beata Szydło.
W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła projekt nowej ustawy Prawo wodne wraz z poprawkami. W związku z tym, że ostateczny projekt nie został jeszcze opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji, branżowcy nadal czekają na szczegóły dotyczące m.in. stawek opłat za pobór wód czy mechanizmu zmiany taryf.
Nie będzie podwyżek opłat za wodę dla konsumentów i przedsiębiorców; będą obowiązywać opłaty takie jak w 2016 roku - poinformował PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek po posiedzeniu Rady Ministrów, na którym przyjęto m.in. projekt Prawa wodnego.
Nie cichną komentarze wokół zapowiedzi mającej wejść w życie 1 stycznia 2017 r. ustawy Prawo wodne.
W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie Członków Prezydium Rady Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” oraz Prezes Izby z Mariuszem Gajdą, sekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska. IGWP zawnioskowało m.in. o zmniejszenie górnej stawki opłat za pobór wód ustalonej w projekcie nowego Prawa wodnego.
System gospodarki wodnej czeka prawdziwa rewolucja. Taki wniosek wynika z analizy projektów nowej ustawy Prawo wodne. Ostatni z nich został opublikowany 11 sierpnia 2016 r.1 i – podobnie jak poprzednie – zawiera szereg rozwiązań, które bezpośrednio wpływają na sytuację prawną jednostek samorządu terytorialnego.
Dzięki podatkowi od wód powierzchniowych podziemnych i opadowych, proponowanym w projekcie nowej ustawy Prawo wodne, do kasy państwa ma wpływać nawet 4 mld zł rocznie. Prezes Wodociągów Kieleckich, Henryk Milcarz uważa, że warto się zastanowić nad plusami i minusami takiego rozwiązania.
Ministerstwo Środowiska poinformowało, że powstanie regulator, który będzie kontrolował ceny wody dla odbiorców indywidualnych. Wiąże się to jednak z tym, że za wodę zapłacimy więcej, choć, wbrew wcześniejszym analizom, podwyżka może nie okazać się aż tak drastyczna.
Ministerstwo Środowiska zareagowało na protesty producentów wód i napojów, obniżając w najnowszej wersji projektu ustawy Prawo wodne stawki opłat za pobieraną przez nich wodę. Zmianie nie ulegną jednak opłaty za pobór wód do spożycia, które budzą niepokój branży wod-kan.
PRZEGLĄD PRASY. Z szacunków IGWP opublikowanych przez Dziennik Gazeta Prawna wynika, że po przyjęciu nowej ustawy Prawo wodne Polaków czekają podwyżki cen wody nawet o ok. 15 – 17 proc. Największy wzrost cen, który wyniesie 28,6 proc., prognozowany jest dla Czempinia w Wielkopolsce.
W MŚ trwają prace nad projektem nowej ustawy Prawo wodne, która ma m.in. doprowadzić do utworzenia nowej jednostki – Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” i wprowadzić zmiany w naliczaniu opłat za pobór wód. Z tymi założeniami polemizuje m.in. Związek Miast Polskich.
Nowe prawo wodne może znacznie podwyższyć koszty działalności polskiego przemysłu, rolnictwa i energetyki wodnej. Branża ostrzega, że jego uchwalenie w proponowanym kształcie mogłoby doprowadzić do likwidacji aż 400 obiektów hydroenergetycznych.
Pomimo sprzeciwu branży hydroenergetycznej wobec planów wprowadzenia opłat za wodę wykorzystywaną przez elektrownie wodne, w nowych wersjach projektu ustawy Prawo wodne, nadal figuruje taki zapis – alarmuje Towarzystwo Rozwoju Małych Elektrowni Wodnych.
Co dla powiatów i gmin oznacza projekt nowej ustawy Prawo Wodne, który wkrótce ma trafić pod obrady Sejmu? Dla serwisu portalkomunalny.pl tłumaczy mec. Jędrzej Bujny z Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners.