W grudniu rozpocząć ma się program dotacji z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, zamierzających zakupić samochód elektryczny. Otrzymać będzie można do 30 proc. ceny takiego pojazdu, ale nie więcej niż 37,5 tys. zł. Nie jest jeszcze znana dokłada data startu programu.

Pod koniec listopada weszło w życie rozporządzenie podpisane przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i ministra finansów, inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego (dawne resorty) w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia zakupu nowych pojazdów ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

W rezultacie o dotacje ubiegać będą mogły się osoby fizyczne niewykonujące działalności gospodarczej. Przyznawaniem dopłat zarządzać ma Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i to z jego strony należy spodziewać się ogłoszenia daty rozpoczęcia naboru do programu.

Dofinansowaniem do 37,5 tys. zł będzie mógł być objęty zakup pojazdu elektrycznego, którego cena nie przekracza 125 tys. zł, natomiast w przypadku pojazdu napędzanego wodorem, którego cena nie jest wyższa niż 300 tys. zł, dopłata wynieść może do 90 tys. zł.

Jedyną możliwością otrzymania dopłaty jest zakup samochodu za gotówkę lub na kredyt. Nie można korzystać z leasingu konsumenckiego czy wynajmu długoterminowego. Pełna zapłata za pojazd jest niezbędna, aby móc złożyć wniosek o dopłatę.

Do wniosku trzeba będzie dołączyć kopie: faktury zakupu wystawioną na osobę fizyczną, dowodu rejestracyjnego, ubezpieczenia OC+AC na rok, zobowiązania do zawarcia takiego ubezpieczenia na kolejny rok oraz oświadczenia o nieprowadzeniu działalności gospodarczej. Co istotne – zakupionego z dotacją pojazdu właściciel nie będzie mógł sprzedać przez co najmniej dwa lata od momentu zakupu i przez tyle czasu pojazd będzie musiał być zarejestrowany na terytorium Polski.

Wśród najpopularniejszych modeli, które kwalifikują się do dopłat wymienić można m.in.: Skodę CitigoE iV, Volkswagena e-Up, Seata Mii Electric, Smarta EQ ForTwo, Smarta EQ ForFour, Opla Corsę-e, Peugeota e-208, Renault Zoe czy Nissana Leaf.

Czy program ma szansę na powodzenie? Zważywszy, że zakup nowych pojazdów elektrycznych przez osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej to absolutne minimum rynkowych statystyk, raczej nie należy spodziewać się wielkiego sukcesu.

Rynek czeka bowiem na podobne dopłaty dla firm, które coraz chętniej uzupełniają swoje floty o pojazdy napędzane prądem. Tu jednak budżet na rządowe dopłaty musiałby być o wiele wyższy.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Takie dodatkowe 30% dopłaty to dobry pakiet startowy i mocny punkt wyjścia dla kierowców. Miejmy nadzieje, ze wreszcie bedzie to poczatek ery elektrykow mozliwych do nabycia przez potencjalnego Kowalskiego. Poki co cena była główna bariera, bo nad stacjami ładowania greenway na bieżąco pracuje i jak widac po mapce z ładowarkami – po Polsce mozna juz bezproblemowo podróżowac elektrykami

Skomentuj