Rada Miasta w Nowym Sączu zdecydowała o odebraniu dopłat do cen wody i ścieków dla mieszkańców. Dla rodziny może to oznaczać opłatę wyższą o kilkaset złotych rocznie. Rośnie konflikt między prezydentem miasta a władzami spółki.

Do tej pory za metr sześcienny wody i ścieków mieszkaniec płacił 11,29 zł, bo miasto dopłacało 5,24 zł. Teraz trzeba będzie zapłacić pełną taryfę, czyli 16,53 zł.

Śmieci bez zmian, woda i ścieki w górę

Zmiana ma wejść w życie 1 września i jest efektem przyjęcia przez radnych klubów Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Nowosądeckiej prezydenckiej uchwały, która likwiduje dopłaty do wody i ścieków. Radni zdecydowali bowiem, że nie będzie w Nowym Sączu podwyżek cen za wywóz śmieci i przesunęli na ten cel trzy miliony złotych z dopłat miasta do taryf za wodę i odprowadzanie ścieków.

Dopłaty do ceny wody i ścieków na wniosek Prezydenta Nowego Sącza przyznano mieszkańcom za pośrednictwem Sądeckich Wodociągów w grudniu 2018.

Kto podnosi cenę?

Mimo to, Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel oznajmił, że nie istnieją jakiekolwiek przesłanki prawne i faktyczne do zwiększenia przez Zarząd Spółki wysokości opłat pobieranych od mieszkańców miasta w 2019 roku. Według prezydenta Handzla podwyżka cen zostanie potraktowana jako działanie na szkodę miasta i jego mieszkańców.

Prezes Sądeckich Wodociągów Tadeusz Frączek zaoponował. – Uczciwość i odwaga cywilna nakazywałaby powiedzieć mieszkańcom wprost, że wespół z grupą radnych Prezydent Miasta faktycznie zdecydował o podwyżce od września br. kosztów ponoszonych przez mieszkańców Nowego Sącza w związku z dostawami wody i odbiorem ścieków – czytamy w oświadczeniu zarządu spółki.

Spółka Sądeckie Wodociągi z własnego budżetu nie może dopłacać mieszkańcom do ponoszonych przez nich opłat za wodę i ścieki, ponieważ takie wsparcie jest wyłączną kompetencją Rady Miasta Nowego Sącza.

Będzie dymisja?

Zastępca prezydenta miasta Artur Bochenek zapowiada, że władze miasta będą chciały odzyskać większość w spółce, aby mieć wpływ na podejmowane przez nią decyzje. Uważa również, że obecny zarząd powinien poddać się do dymisji. Podkreśla, że kiedy tylko miastu na powrót uda się przejąć kontrolę w spółce, ceny wody powrócą do tych, obowiązujących dotychczas.

– Podwyżki zapowiedziane przez zarząd zostaną natychmiast anulowane – zapowiada.

Miasto chce zwołać zgromadzenie udziałowców, aby ci zadecydowali o podziale zysków Sądeckich Wodociągów, które w 2018 roku wyniosły około 7 mln zł.

Tymczasem prezes Sądeckich Wodociągów zaznaczył, że obecne zadłużenie spółki wynosi 115 milionów złotych, a obecny zysk spółki jest w całości wykorzystywany na spłatę zaciągniętych kredytów i obligacji. Prezes przyznał, że ma nadzieję, iż prezydent Ludomir Handzel zrewiduje dotychczasowe stanowisko i znajdzie jakieś rozwiązanie zgodne z obowiązującym prawem.

źródło: sadecczanin.infontvsadecka.pl, gazetakrakowska.pl,

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Mieszkańcy zawdzięczają zwiększenie opłat za wodę tylko i wyłącznie prezydentowi i jego radnym (KN i KO). Prezydent zabrał dopłaty do wody nam mieszkańcom a nie Sądeckim Wodociągom.. Zysk Spółki po decyzji Wspólników bez sprzeciwu przedstawiciela z Urzędu Miasta w całości został przekazany na kapitał rezerwowy i będzie przeznaczony na spłate części zadłużenia. Nie można go przeznaczyć na dopłaty dla mieszkańcow. PROSTA KRÓTKA piłka której prezydenci nie mogą zrozumieć bo nie znają przepisów. A po drugie to czysta chęć przejęcia stołka przez znajomych prezydenta. o to się toczy całą wojna…

Skomentuj