1 / 8

Mechanicy z warszawskich Bielan spalali odpady i przepracowane oleje w piecu w warsztacie. Prowadzili tam również małą oczyszczalnię ścieków. Na właściciela nałożono mandat.

Do zadań straży miejskiej z referatu ds ochrony środowiska należy m.in. sprawdzanie warsztatów samochodowych. Podczas kontroli przeszukiwane są zakłady podejrzewane o nielegalne gospodarowanie odpadami po produkcyjnymi.

Strażnicy sprawdzają pomieszczenia pod kątem gromadzenia w nich choćby pustych opakowań po częściach, czy butelek po oleju. Zaglądają także do pieców, sprawdzając czy nie spalano w nich odpadów, w tym starych olejów, które powinny zostać zdeponowane w specjalistycznych instalacjach.

Straż miejska z referatu ds. ochrony środowiska w Warszawie prowadzi takie działania od dwóch lat. Ostatnio trafiła do warsztatu samochodowego na warszawskich Bielanach.

Przydomowa “oczyszczalnia ścieków”

Kontrolerzy zdemaskowali tam m.in. własnoręcznie poskładaną beczkę z dospawanymi rurami biegnącymi na zewnątrz budynku i znikającymi pod ziemią. Okazało się, że urządzenie z zamontowaną w środku pompą zasysa z szamba i odprowadza płynne odpady i nieczystości bezpośrednio do gruntu za warsztatem.

Właściciel zakładu nie widział w tym niczego złego. Strażnicy mieli od niego usłyszeć, że to po prostu “przydomowa oczyszczalnia ścieków”.

Powietrzem bez smogu odetchniemy dopiero za 2 lata. Skąd opóźnienie?

W kolejnym pomieszczeniu funkcjonariusze odkryli stertę pustych butelek po olejach silnikowych płynach do spryskiwaczy. Ustalono, że opakowania przeznaczone zostały najprawdopodobniej do spalenia w zakładowym piecu.

Przepracowany olej do pieca

Odkryto również, że w piecu spalane były przepracowane oleje silnikowe i zużyte filtry olejowe, a także filtry powietrza i inne części wycofane z użytku.

Olej, który trafiał do pieca gromadzono w 200-litrowych beczkach, które znajdowały się w pomieszczeniu służącym za magazyn.

Właściciel otrzymał mandat. Ma posprzątać teren i zaprzestać procederu. Jego posesję objęto specjalnym nadzorem.

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Należy się zastanowić dlaczego się spala plastyki w cementowniach a w większości ścieki z z oczyszczalni miejskich są kierowane bezpośrednio do rzek. Nie tak jak nakazuje biblia czy jak zrobił to ów racjonalizator w swej skromnej oczyszczalni. Strażnicy miejscy powinni się również zainteresować co się dzieje z oddzieloną masą stałych odchodów z oczyszczalni ścieków, lecz to nie jest już w ich kompetycji

  2. pytanie zagadka, dlaczego 90% zakładów naprawy aut ma opalanie piecem olejowym? … ano właśnie żeby mieć darmowy opał…
    fajnie jakby zaczęto kontrole w całej Polsce i np sprawdzenie co się dzieje ze zużytymi oponami ???

Skomentuj