Obecnie po Warszawie kursuje blisko 530 tramwajów i dwuwagonowych składów tramwajowych. Teraz stolica rozstrzygnęła przetarg na zakup 213 nowych pojazdów. Za niemal 2 mld zł tramwaje dostarczy koreański Hyundai.

Do przetargu zgłosiło się trzech oferentów. W grudniu 2018 r. oferta konsorcjum Stadler Polska i Solaris Tram została odrzucona ze względu na terminy niezgodne z wymaganiami stawianymi przez spółkę Tramwaje Warszawskie. Propozycja kolejnego producenta – Pesa  – przekroczyła kwotę zakładaną przez zamawiającego.

Wartą ponad 1,85 mld zł ofertę złożyła za to koreańska firma Hyundai Rotem Company. Nowe pojazdy będą obsługiwały trasy prowadzące do Wilanowa, na Gocław i na Białołękę. Zwycięzca dostarczy 123 wagony (w podstawowej wersji zamówienia) i 90 wagonów (w ramach opcji).

Dostawy rozpoczną się w ciągu 22 miesięcy od podpisania umowy. Pierwsze tramwaje w ramach zamówienia podstawowego Hyundai ma dostarczyć do końca października 2022 r. Dodatkowe 90 (w ramach opcji) ma dotrzeć do końca października 2023 r.

– Będziemy konsekwentnie rozwijać sieć linii tramwajowych. Dlatego też do ich obsługi potrzebujemy nowych wagonów. Skalę przedsięwzięć stołecznego samorządu dobrze oddaje wielkość rozstrzygniętego właśnie przetargu. Jest to aż 213 wagonów o różnej konfiguracji. Wszystkie są niskopodłogowe, zgodnie z założeniem, że Warszawa jest dla wszystkich – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W związku ze specyfiką poszczególnych tras Tramwaje Warszawskie zdecydowały się na zakup wagonów o dwóch długościach, w wersji jedno- i dwukierunkowej. Tramwaje będą niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w monitoring oraz system informacji pasażerskiej. Mają obsługiwać na już istniejących oraz nowo budowanych liniach.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

5 Komentarze

  1. Biedny to kraj gdzie rodzimy producent albo nie potrafi dojechać na czas na przetarg albo daje terminy niezgodne ze specyfikacją. Jak rozumiem, zamawiający też nie preferuje produkcji na terenie RP. Może kiedyś coś się zmieni…

  2. A Ty podatniku chciałbyś wesprzeć Polskich przedsiębiorców, polski przemysł i polskich pracowników…
    Po Łodzi która wydała pieniądze na japońskie autobusy ISUZU przyszła kolej na Warszawę która wspiera koreańskich przedsiębiorców, koreański przemysł. Teraz czas na emigrację pracowników do Koreii, bo w Polsce zakłady przez taką krótkowzroczną politykę będą upadać.

    • Ciekawe czy w tym samym tonie wypowiadają się Niemcy, bo polskie autobusy jeżdżą w Berlinie?
      Czy Czesi też pomstują na polskie trolejbusu (np. 80% taboru trolejbusów i autobusów miejskich w Ostrawie pochodzi z Polski), które wyparły te produkcji czeskiej?
      Ciekawe czy kolega ABC (a może koleżanka) tak żałuje FSO kupował Poloneza, czy wybrał używanego VW?
      Rynek reguluje się sam, nie potrzeba wsparcia. Skore PESA jest droższa to trudno. Jeśli mamy lepsze autobusy i trolejbusy niż czesi to szkoda mi Czechów!

Skomentuj