Premier Donald Tusk powiedział w niedzielę, że sytuacja w wielu miejscach objętych powodzią jest dramatyczna. "Apeluję o wykonywanie rekomendacji służb ws. ewakuacji" - podkreślił. "1600 osób ewakuowano w powiecie kłodzkim. Spodziewamy się, że tych ewakuacji będzie więcej" - powiedział premier Donald Tusk na porannym briefingu po odprawie służb walczących z powodzią. "Sytuacja pogorszyła się w ciągu nocy. Proszę śledzić komunikaty i uważać na alerty" - powiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
Tak zwane suche zbiorniki przeciwpowodziowe zaczęły piętrzyć wodę, przyjmując falę powodziową - poinformowało w sobotę ok. godz. 17.00 PGW Wody Polskie.
Stany alarmowe przekroczone na 58 wodowskazach, a ostrzegawcze w 31 miejscach; ponad 3,5 tys. interwencji straży pożarnej; pierwsze ewakuacje mieszkańców - Polska zmaga się z intensywnymi opadami deszczu. Najgorsza sytuacja jest w woj. dolnośląskim i opolskim. Premier i ministrowie w sztabach kryzysowych.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji informuje: - Gorąco apeluję o to, żeby mieć zaufanie do służb państwowych. Jeżeli przychodzi policjant, strażak, przedstawiciel urzędu gminy i prosi o ewakuację, to proszę, żeby się do tej decyzji stosować – powiedział minister Tomasz Siemoniak. W sobotę szef MSWiA oraz wiceminister Wiesław Leśniakiewicz uczestniczyli w posiedzeniach sztabów kryzysowych w Kłodzku, a wcześniej w Nysie. Spotkali się też ze służbami działającymi w Jarnołtówku, Morowie i Głuchołazach.
Woda z wodociągu zaopatrującego Szydłowiec i trzy okoliczne wsie (Mazowieckie) jest niezdatna do picia. Sanepid wykrył w pobranych próbkach groźne dla zdrowia bakterie enterokoki. Miasto uruchomiło w piątek dystrybucję wody pitnej dla mieszkańców.











