W Urzędzie Miasta z inicjatywy prezydenta Krzysztofa Kukuckiego odbył się wczoraj sztab kryzysowy ws. obecnej sytuacji powodziowej na terenie południowej Polski. Najważniejszą konkluzją spotkania jest informacja, że nie ma powodów do niepokoju dla mieszkańców Włocławka.
Południe Polski zmaga się z klęską powodzi. Wiele środowisk, organizacji i instytucji w pozostałych częściach kraju włącza się w akcję pomocy powodzianom. W tym kontekście swoje wsparcie deklaruje również Unia Europejska. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazała informację o tym, że Unia Europejska gotowa jest udzielić swojego wsparcia państwom dotkniętym obecną klęską.
„Ogrom zniszczeń i problemów z jakimi przyszło Wam się borykać jest przerażający. Brak wody, nie działające oczyszczalnie ścieków i perspektywa kolejnych opadów. Chcę jednak Was zapewnić, że możecie liczyć na solidarność branży wodociągowo-kanalizacyjnej. Tworzymy społeczność, która pomaga sobie zawsze, także w trudnych czasach" – to słowa prezesa Izby Gospodarcze „Wodociągi Polskie” Pawła Sikorskiego, które dobrze ilustrują nie tylko postawę członków Izby, ale też innych środowisk oraz organizacji.
Klęska powodzi, która w ostatnim czasie dotknęła południe Polski wywołała wiele pozytywnych reakcji w całym kraju. Z wielu miejsc płyną wyrazy solidarności z powodziami. Podejmowane są też konkretne działania pomocowe. Niestety są także ludzie, których tego rodzaju sytuacje skłaniają do przestępczych działań w postaci szabrownictwa na ewakuowanych obszarach. Na to stanowczo zareagowało Wojsko Polskie, policja i Rząd RP.
Miasto Kłodzko (woj. dolnośląskie), po przejściu niszczycielskiej powodziowej nawały, w miarę możliwości powraca do życia. Wodociągi Kłodzkie przywróciły już funkcjonowanie sieci wodociągowej w niższych częściach miasta, ale woda nie nadaje się do spożycia. Z 21 studni działają zaledwie dwie. W dolnej części woda już jest.











