Radni podbielskiego Jaworza znaleźli w budżecie gminy 700 tys. zł, których brakowało by sfinansować umowę z firmą oferującą rewitalizację wykonanego wiele lat temu odwiertu wód solankowych.
Na głębokości 2,9 kilometra, na dnie kopalni, zespół badaczy znalazł wody podziemne, które mogą liczyć sobie nawet 1,2 mld lat. To rewelacyjne odkrycie może przybliżyć świat nauki do poznania kwestii rozwoju życia w bardzo trudnych warunkach.
Wraz ze wzrostami cen energii elektrycznej, pochodzącej przede wszystkim z konwencjonalnych źródeł, zwiększa się tempo rozwoju technologii pozwalających na jej alternatywne generowanie. Wpływa na to także napięta sytuacja na arenie polityki międzynarodowej, w przypadku której, w aspekcie energetycznym, następuje obecnie całkowity przewrót. Pośród źródeł niekonwencjonalnych bez wątpienia najbardziej wyróżniającymi się są te związane z technologiami wiatrowymi oraz słonecznymi. To jednak nie one są odpowiedzialne za generowanie największych ilości odnawialnej energii. Nawet w połączeniu ze źródłami geotermalnymi, biomasą i biogazem nie dorównują energetyce wodnej.
Mimo licznych ograniczeń wprowadzonych przez UE dotyczących produkcji i wykorzystania materiałów tworzywowych cały czas rośnie zapotrzebowanie na opakowania na bazie tworzyw sztucznych, które nadal są powszechnie wykorzystywane, np. w branży spożywczej, kosmetycznej czy chemicznej. Taki stan na rynku opakowaniowym spowodował wzrost zainteresowania związkami wykorzystywanymi i wytwarzanymi podczas produkcji opakowań. W przypadku opakowań stosowanych do wód obecnie najczęstszymi rodzajami pojemników są butelki z politereftalanu etylenu (PET) i poliwęglanu (PC). Ten pierwszy jest stosowany głównie w przypadku mniejszych objętości (w zakresie od 0,35 do 5 l). Alternatywnie PC stosuje się głównie do produkcji opakowań o pojemności od 5 do 19 l. Powodem powszechnego stosowania PET (politereftalanu etylenu) do produkcji butelek są jego właściwości.
W lipcu 1997 r. powódź tysiąclecia nawiedziła południową Polskę, Czechy, Niemcy i Austrię. Podczas tragicznych wydarzeń 25 lat temu w Polsce zginęło 56 osób, a straty materialne oszacowano wówczas na 3,5 mld złotych. W kilku polskich miastach dotkniętych tragedią sprzed ćwierć wieku przygotowano wystawy fotograficzne poświęcone powodzi.











