Przelotne i nawalne deszcze, czy nawet spodziewane opady nie naprawią fatalnej sytuacji, z którą mamy do czynienia na skutek wielomiesięcznej, a dziś już wieloletniej suszy. Wiele miast w Polsce wlewa miliony litrów wody rocznie do kanałów. Tymczasem Warszawa i Poznań pokazują, że można ją wykorzystać ponownie.
Prawie 1,5 mln zł otrzymają w tym roku gminy w Łódzkiem na renowację zbiorników wodnych. Pieniądze z budżetu województwa łódzkiego pomogą zapobiegać skutkom suszy.
Od pewnego czasu przedsiębiorstwa wod-kan w całym kraju wnoszą do „Wód Polskich” o urealnienie obowiązujących taryf w związku z drastycznym wzrostem kosztów ich działalności. Może się to przełożyć na wzrost cen wody i ścieków. Operator twierdzi, że stara się uwzględniać potrzeby przedsiębiorstw, ale również klientów, by chronić ich przed nieuzasadnionymi podwyżkami.
Kto mieszka pod miastem, ten wie, jak intensywnie przebiega proces suburbanizacji, tj. zabudowywania terenów podmiejskich. Kolejne domy i całe osiedla wyrastają jak grzyby po deszczu, bo każdy z nas marzy o własnych czterech kątach. W tym samym czasie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego jest niewiele, nie gwarantują racjonalnego uformowania i wykorzystania przestrzeni.
Choć woda z miejskich fontann jest chlorowana, to nie nadaje się ani do picia, ani do kąpieli. Mogą się w niej znajdować bakterie Salmonella, gronkowce, pałeczki Legionella, bakterie kałowe i E.coli. Lepiej korzystać z kurtyn wodnych kontrolowanych przez wodociągi.











