1 / 5

Trwa ewidencja i weryfikacja legalności pomostów na jeziorze Jeziorak. To najdłuższe jezioro w Polsce i szóste co do wielkości. Leży w obrębie Pojezierza Iławskiego, na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. PGW Wody Polskie opublikowały galerię zdjęć, na których widać najróżniejsze techniki zabezpieczania pomostów.

Zgodnie z zapisami Prawa Wodnego ten, kto korzysta z gruntów skarbu państwa pokrytego wodami musi mieć zawartą umowę na ich użytkowanie. Pracownicy Wód Polskich sprawdzają więc czy  właściciele pomostów wnieśli opłaty za użytkowanie oraz czy na budowę obiektów wydano stosowne pozwolenia.

Ogromny problem stanowi też grodzenie dostępu do jezior publicznych. Wody te — jak stanowi Prawo wodne — są ogólnodostępne dla wszystkich obywateli. Półtorametrowy pas wzdłuż linii brzegowej jeziora musi być wolny. Płoty, które uniemożliwiają poruszanie się wzdłuż jeziora są nielegalne, a ich właściciele zobowiązani do ich likwidacji.

Eko lokator Gdansk 300 x 250

Kilka lat temu problem został opisany w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Po przejęciu w styczniu tego roku całego systemu zarządzania zasobami wodnymi w Polsce przez  Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, jego inspektorzy zajmują się ujawnianiem przypadków łamania prawa.

Na samym jeziorze Niegocin w raporcie NIK ujawniono 29 przypadków złamania prawa wodnego, a na Jeziorze Wydmińskim następnych 12. Stwierdzono tam budowanie wiat, pomostów, slipów, umocnień brzegu, odpływów odwodnień bez wymaganych pozwoleń lub niezgodnie z nimi.

W czerwcu rozpoczęły się tam kontrole.

Ogrodzenia na Mazurach nielegalnie ograniczają dostęp do jezior

 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Ewidencja będzie trwała do 2060 roku, kary będą udzielane w 2090 a do 2050 roku Wody Polskie będą dalej zastanawiać się jak “wyrwać” zakorzenioną w dnie jezior kasę. Żadnych kar – co drugi właściciel jest z Warszawy i ma znajomą córkę leśniczego. Szary obywatel – ten z gorszego sortu – ma bezpłatny dostęp do kościoła i to powinno wystarczyć. Tylko prawdziwi “Obatele” mogą grodzić i stawiać na wodzie co chcą.

  2. I bardzo dobrze ! Sypnąć kary każdemu po min. 50 tyś. złotych to się prywaciarze oduczą zawłaszczać dla siebie dostęp i korzystanie z publicznych (czyli dostępnych dla każdego) jezior.

Skomentuj