Prezes Wód Polskich zarzucił Miejskim Wodociągom i Kanalizacji w Kołobrzegu niesprawiedliwe naliczanie opłat za odprowadzanie wody i ścieków w okolicznych gminach. Szef wodociągów odpowiada: prezes został wprowadzony przez wójtów w błąd.

Na zorganizowanej w tym tygodniu w Szczecinie konferencji prasowej Przemysław Daca, prezes Wód Polskich wystąpił wspólnie z wójtami kilku gmin zaopatrywanych w wodę przez Miejskie Wodociągi i Kanalizację w Kołobrzegu.

Gminy nie mają prawa głosu

Prezes Wód Polskich mówił, że mieszkańcy okolicznych gmin płacą często trzy razy więcej za wodę niż mieszkańcy Kołobrzegu, a firma komunalna wykazuje wielomilionowe zyski (30 mln zł za ostatnie pięć lat).

CCJ 300 x 250

Burmistrz Gminy Gościno Marian Sieradzki dodał, że spółka wykazuje zyski, a mieszkańcy niezamożnych gmin dopłacają po niemal milion złotych rocznie z każdej gminy do budżetu Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Kołobrzegu.

Prezes Przemysław Daca powiedział, że takie dysproporcje w opłatach nie powinny występować. – Gminy płacą horrendalne kwoty i zwróciły się do Wód Polskich o pomoc w tej sprawie. Zyski są wydawane m.in. na kluby sportowe i inne rzeczy niezwiązane z gospodarką wodną. To przykłady czystej patologii. Można powiedzieć, że spotkaliśmy się z uzależnieniem gmin dookoła, które nie mają prawa głosu i są wykorzystywane – podkreślał prezes Przemysław Daca.

Kto wprowadził prezesa w błąd?

Z krytyką nie zgadza się Paweł Hryniów, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Kołobrzegu, który przygotowuje właśnie oficjalną odpowiedź do prezesa Wód Polskich. Jego zdaniem Przemysław Daca został wprowadzony przez wójtów w błąd.

– To nieprawda, że Kołobrzeg obniża ceny dla swoich mieszkańców kosztem okolicznych gmin. Spółka od 2013 r. pomimo wykonywanych remontów, inwestycji, wzrostu kosztów działalności np. paliw, energii elektrycznej, wynagrodzeń i pochodnych nie podnosiła ceny wody i ścieku dla żadnej z obsługiwanych gmin. Co więcej, obecny wniosek złożony w marcu 2018 r., i procedowany przez Wody Polskie przywiduje obniżkę dla 6 gmin, w tym gmin tzw. wiejskich – podkreśla prezes MWiK.

Paweł Hryniów dodaje: – Wójtowie i burmistrz nie przedstawili sposobu liczenia ceny wody i ścieków i nie wyjaśnili jak duży wpływ na cenę jednego metra sześciennego wody i ścieku ma podatek od nieruchomości płacony przez spółkę, a który zasila budżety poszczególnych gmin. Prezes kołobrzeskich wodociągów przypomina, że rada gminy może podjąć uchwałę o dopłacie dla jednej, wybranych lub wszystkich taryfowych grup odbiorców usług. – Na ten cel może zostać przeznaczony właśnie pobierany w cenie wody i ścieków podatek od nieruchomości płacony do gminy – zaznacza Hryniów.

Prezes wylicza, że w latach 2011-2018 gminy wiejskie z tytułu podatku od nieruchomości uzyskały wpływy w wysokości 68 mln zł, ale w tym okresie dopłaciły do grup taryfowych 24 mln.

– Jako spółka nie mamy sobie nic do zarzucenia, powiedział nam Paweł Hryniów, podkreślając jednocześnie, że dzięki inwestycjom w ostatnich kilku latach MWiK w Kołobrzegu może poszczycić się jednym z wyższych wskaźników w kraju zwodociągowania i skanalizowania gmin.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj