Warszawski zarząd zieleni stara się chronić miejskie drzewa przed trwającą suszą. W tym celu zakupił 280 specjalnych worków służących do kropelkowego nawadniania roślin. Montowane są tuż przy gruncie wokół pnia. Powoli sączy się z nich woda, przesiąkając równomiernie do gleby.

Fala upałów opanowała cały kraj. Gleba jest wyjątkowo przesuszona, bo upały zaczęły się już na początku kwietnia. W międzyczasie nie było opadów, które dostarczyłyby odpowiednią porcję wilgoci do gleby. Aby ochronić miejskie drzewa, w Warszawie na ich pnie zakładane są nawadniające worki.

– W tym roku miasto pilotażowo zakupiło 280 specjalnych worków o pojemności 50 l. do kropelkowego podlewania drzew. Stopniowo sączy się z nich woda i równomiernie przesiąka w ziemię – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. – Wysokie temperatury powodują, że musimy podwójnie troszczyć się o przyuliczne rośliny. Codziennie pielęgnujemy parki i zieleńce, aby zapobiegać ich częściowemu uschnięciu.

Watersystem 300 x 250

Workami owinięte zostały pnie drzew o obwodach od 16 do 24 cm. Warszawscy ogrodnicy napełniają je wodą dwa razy w tygodniu. Drzewa, które zostały niedawno posadzone, zabezpieczane są bandażem jutowym, który młodą i cienką korę chroni przed przegrzaniem. Ponadto liście i gałęzie owijane są siateczką, tzw. cieniówką. Pomaga ona chronić koronę drzewa przed nadmiernym parowaniem.

W związku z deficytem wody na świecie, w Warszawie regularnie podlewane są wyłącznie te drzewa, które zostały posadzone nie wcześniej niż trzy lata temu. Po tym okresie pielęgnacji roślina musi sama sobie radzić z miejskimi warunkami i zaadoptować się do klimatu. Jednak w skrajnych przypadkach, np. panującej suszy, nawadnianie jest wznawiane. Drzewa, które są uprawiane w donicach potrzebują stałej opieki – ogrodnicy podlewają je regularnie.

Samorządowcy apelują do mieszkańców, aby oprócz zgłaszania miejsc, w których młode rośliny wykazują oznaki zasychania, również je „adoptować”. Wiadro wody wylane pod młode drzewo (co drugi dzień) może je uratować, nawet jeśli widać na liściach objawy zasychania.

W lipcu, w czternastu dzielnicach stolicy pojawiło się ponad 200 nowych, przyulicznych drzew. Najwięcej dosadzono ich w Śródmieściu, na Bielanach i Woli. Jesienią miasto wzbogaci się o kolejne 6 tys. sztuk. Dodatkowo warszawiacy mogą sami decydować o miejscach, w których chcieliby zobaczyć więcej drzew. Służy do tego aplikacja „Milion drzew” i „Warszawa 19115”. Od marca ub. r. do miasta wpłynęło blisko 10 tys. takich zgłoszeń.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj