Polska w 2016 r. uzyskała poziom 39% zamiast 45% zbierania zużytych baterii i akumulatorów wynika z raportu GIOŚ nt. funkcjonowania gospodarki bateriami i akumulatorami oraz zużytymi bateriami i zużytymi akumulatorami za rok 2016. Czy wzrośnie zatem opłata produktowa?

Z raportu nt. funkcjonowania systemu gospodarki bateriami i akumulatorami oraz zużytymi bateriami i akumulatorami za 2016 r. udostępnionego na stronie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska wynika, że Polska za 2016 r. nie uzyskała wymaganych poziomów zbiórki zużytych baterii.

Jak czytamy w raporcie: „Polska, osiągając roczny poziom zbierania równy 39 proc., nie wywiązała się z obowiązku osiągnięcia 45 proc. rocznego poziomu zbierania, wymaganego przepisami rozporządzenia Ministra Środowiska z 3 grudnia 2009 r. w sprawie rocznych poziomów zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych (DzU 2009 nr 215, poz. 1671)”.

Niestety sytuacja ta trwa już od 2 lat, gdyż jak już pisaliśmy na Portalu Komunalnym oraz w „Recyklingu” w 2015 r. Polska osiągnęła poziom 38,35 proc., a powinna osiągnąć 40 proc. rocznego poziomu zbierania zużytych baterii i akumulatorów. Natomiast w 2014 r. wyniósł on 33,06 proc., tym samym nie osiągając wymaganego przepisami prawa poziomu zbierania wynoszącego wówczas 35 proc.

Za niska kara, czyli potrzeba zmian

Zakłady przetwarzania zużytych baterii lub zużytych akumulatorów prowadzące proces odzysku R15 (R12) przyjęły w 2016 r. do przetwarzania ok. 43 729 ton zużytych baterii i zużytych akumulatorów, a przetworzyły ok. 36 375 ton.

73,61 proc. podmiotów spośród ogólnej liczby wprowadzających baterie przenośne lub akumulatory przenośne osiągnęło wymagany poziom zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych, co jest wartością porównywalną z rokiem poprzednim. A te, które nie uzyskały zobligowane były do zapłacenia kary w postaci opłaty produktowej. Stawka ta wynosi 9 zł/kg i jak czytamy w raporcie „nie wypełnia swojego zadania i wydaje się być niewystarczającym i nieskutecznym narzędziem do osiągnięcia przez Polskę wymaganego poziomu zbierania”.

– W związku z powyższym zasadne jest jej zwiększenie, celem efektywnego przymuszenia podmiotów wprowadzających baterie przenośne lub akumulatory przenośne do realizacji ciążącego na nich obowiązku osiągania wymaganego przepisami rocznego poziomu zbierania – piszą autorzy raportu. Wpływy z opłaty produktowej w 2016 r. wyniosły 21 553,2 zł, lecz kwota wpłacanych zaległych opłat wraz z dodatkowymi sięgnęła 116 828,96 zł.

Za mało pieniędzy na edukację

Na publiczne kampanie edukacyjne dotyczące zbiórki zużytych baterii w 2016 r. przeznaczono 3 922 598,38 zł. To o 40 tys. zł mniej niż to, ile powinni zapłacić wprowadzający baterie i akumulatory na rynek. Oznacza to, iż opłata ta nie została w pełni uiszczona przez wszystkie zobligowane do tego podmioty.

W związku z mało optymistycznymi wnioskami płynącymi z raportu jego autorzy proponują:

1) zwiększenie nacisku na prowadzenie działań edukacyjnych przez wprowadzających baterie i akumulatory oraz marszałków województw na szerszą niż dotychczas skalę, w celu podnoszenia stanu świadomości ekologicznej społeczeństwa w zakresie prawidłowego postępowania z odpadami w postaci zużytych baterii lub zużytych akumulatorów przez użytkowników końcowych, a także celem wspomagania osiągnięcia wysokiego poziomu selektywnego zbierania tych odpadów;

2) realizowanie kampanii edukacyjnych obejmujących szersze spektrum obywateli, tak, by informacje o prawidłowym postępowaniu z odpadami w postaci zużytych baterii lub zużytych akumulatorów były bezpośrednio dostępne, wprost docierały do społeczeństwa, informowanie przy wykorzystaniu środków masowego przekazu, ulotek, broszur informacyjnych i plakatów oraz organizowanie akcji o charakterze informacyjno – edukacyjnym, nie zaś przekazywanie informacji jedynie w prasie „branżowej”, obejmującej tematykę ochrony środowiska – jak to aktualnie jest praktykowane;

3) zwrócenie uwagi podmiotów zajmujących się gospodarowaniem odpadami w postaci zużytych baterii lub zużytych akumulatorów na prawidłową klasyfikację odpadów w postaci zużytych baterii lub zużytych akumulatorów oraz kwestie dotyczące prawidłowego wypełniania obowiązków sprawozdawczych, wynikających z ustawy o bateriach i akumulatorach. Przyczyni się to do uniknięcia w przyszłości błędów Związanych z nieprawidłową sprawozdawczością i jednoczesnym przedłużaniem czasu analizy i weryfikacji otrzymanych danych liczbowych przez marszałków województw;

4) zwiększenie uwagi marszałków województw na jakość i rzetelność sprawozdań kierowanych przez podmioty, wypełniające obowiązki nałożone przepisami prawa w zakresie gospodarki odpadami w postaci zużytych baterii lub zużytych akumulatorów, poprzez dokładną i staranną weryfikację danych przedkładanych przez podmioty w sprawozdaniach. Wnikliwa analiza przekazanych informacji przyczyni się do rzeczywistego i rzetelnego określenia poziomu zbierania w skali kraju oraz zapobiegnie przekazywaniu niewiarygodnych danych.

Pilna potrzeba utworzenia Bazy danych o odpadach

Skutecznym rozwiązaniem, jak czytamy w raporcie, w walce z nieprawidłowościami zaobserwowanymi na rynku baterii i akumulatorów byłoby wprowadzenie tworzonej przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO).

Będzie to, według autorów raportu, „narzędzie usprawniające gromadzenie, weryfikację i agregowanie danych zawartych w sprawozdaniach rocznych w odniesieniu do ewidencji odpadów również zawartej w BDO. W konsekwencji zwiększenie kontroli nad strumieniem zużytych baterii i zużytych akumulatorów może przyczynić się do poprawy jakości danych przekazywanych przez zobligowane do tego podmioty”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj