1 / 3

Szczecińscy leśnicy do października uprzątnęli z lasów miejskich blisko 110 ton odpadów.

Problem z dzikimi wysypiskami występuję najczęściej w pobliżu osiedli z domkami jednorodzinnymi. Od początku roku z całego Szczecina pracownicy lasów miejskich sprzątnęli 32 tony odpadów. Mieszkańcy nie oszczędzają także szlaków turystycznych, jak i polan. Z tych miejsc – od początku roku – sprzątnięto ponad 75 ton odpadów. Zarówno w prawobrzeżnej, jak i lewobrzeżnej części miasta.

Wszystkie miejsca pod nadzorem lasów miejskich sprzątane są obecnie trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, czwartki i soboty. W sezonie częstotliwość jest jeszcze większa. Miesięcznie sprzątanie kosztuje 12 tys. zł na lewobrzeżu oraz 8 tys. zł na prawobrzeżu.

Odpady, które znajdują się w lasach miejskich, mogłyby trafić do Ekoportów, które odbierają je zupełnie za darmo. W Szczecinie jest osiem punktów selektywnej zbiórki odpadów.

Ekologiczny PSZOK. Zobacz nowy szczeciński Ekoport!

Wyrzucający śmieci w nieprzepisowych miejscach muszą liczyć się z tym, że gdy zostaną złapani na takiej czynności lub zostaną zlokalizowani w innych sposób, nie będą mieli taryfy ulgowej. Za takie zachowanie grozi kara do 500 zł. Jeśli sprawca nie chce przyjąć mandatu sprawa kierowana jest do sądu, który może orzec grzywnę wynoszącą nawet 5 tysięcy złotych.

W przypadku, gdy zauważymy dzikie wysypisko, warto zgłosić je poprzez aplikację alertu miejskiego, załączając niezbędne do zlokalizowania miejsca informacje. Dzięki temu znacznie szybciej uda się posprzątać śmieci. Zazwyczaj czas interwencji na terenach miejskich wynosi maksymalnie dwa dni.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Za kwotę równą miesięcznym kosztom sprzątania można zainstalować fotopułapki i ustalić sprawców zaśmiecania. Rewolucja śmieciowa nie ma tu nic do rzeczy, to po prostu pomysłowość „polaka”. Znam takie przypadki, że właściciel nieruchomości deklaruje segregację odpadów, bo stawka jest o połowę niższa niż za zmieszane a wyrzuca do lasu odpady bo niema ochoty segregować.

  2. I co?
    W 2012 i 2013 wszyscy mówili, że wprowadzenie tzw. rewolucji śmieciowej” usunie problem dzikich wysypisk!!!
    rewolucja nie rozwiązała żadnych problemów , a spowodowała już dzisiaj wzrost kosztów dla przeciętnej rodziny o ok. 200%, ale to jeszcze nie koniec.

Skomentuj