NFOŚiGW uruchomił nabór w programie “Usuwanie porzuconych odpadów”. O pieniądze – w formie dotacji lub pożyczki – będą mogły starać się jednostki samorządu terytorialnego lub ich związki. 

Dofinansowane przedsięwzięcia mogą polegać na usunięciu i zagospodarowaniu niewłaściwie składowanych lub magazynowanych odpadów wraz z przeprowadzeniem remediacji powierzchni ziemi w zakresie skutków spowodowanych oddziaływaniem usuwanych odpadów.

JST i ich związki mogą otrzymać dotację (do 80% kosztów kwalifikowanych) lub pożyczkę (do 100% kosztów kwalifikowanych). Tę pierwszą zarezerwowano dla przedsięwzięć realizowanych na terenach będących własnością Skarbu Państwa lub JST z wyłączeniem nieruchomości oddanych w użytkowanie wieczyste. Poza tym podmiot prawnie zobowiązany do usunięcia odpadów lub remediacji nie może zostać zidentyfikowany lub nie można wszcząć wobec niego postępowania egzekucyjnego, lub egzekucja okazała się bezskuteczna i postępowanie egzekucyjne zostało umorzone.

Pożyczka (z oprocentowaniem: WIBOR 3M, nie mniej niż 1% w przypadku realizacji przedsięwzięcia w trybie wykonania zastępczego lub WIBOR 3M +50 p.b., nie mniej niż 2% w skali roku w pozostałych przypadkach) może być częściowo umorzona na warunkach określonych w regulaminie dostępnym tutaj.

Na lata 2019-2026 na program usuwania odpadów przewidziano kwotę do 300 mln zł. Nabór rozpoczął się w poniedziałek, 8 lipca i potrwa do 20 grudnia br. Podpisywanie umów o dofinansowanie planowane jest do końca 2023 r.

Wcześniejsze programy mające na celu pomoc samorządom w poradzeniu sobie z problemem nielegalnie składowanych odpadów okazały się na tyle mało skuteczne, że sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. W ciągu trzech lat (2015-2017) obowiązywania programu „Ochrona powierzchni ziemi” gminy złożyły zaledwie dwa wnioski o przyznanie pożyczki. Oba zostały odrzucone.

Źródło: NFOŚiGW

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. lepiej jakby ta kase przeznaczyc na fotopułapki i karac tych przestepców. dlaczego z moich podatków maja sponsorowane brudasy?

Skomentuj