Las na receptę
Czy bylibyśmy zdrowsi, gdybyśmy częściej wystawiali nasze ciała na działanie przyrody? Nie mam co do tego wątpliwości; szczególnie z perspektywy mieszkańców miast. Żyją oni w deficycie kontaktów z naturą, by później słono płacić za wszystko, co pozwala na powrót do dobrego samopoczucia. To jeden z paradoksów opisywanych w książce „Las na receptę” autorstwa Marka Michalskiego.
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 złDeficyt natury
Problematyka, którą porusza Michalski, jest niezwykle aktualna. Żyjemy w społeczeństwie z syndromem deficytu natury. Tak to zjawisko nazwali lekarze, a sam problem coraz lepiej diagnozujemy, choć wdrażanie rozwiązań wciąż sprawia wiele trudności. Autor pokazuje, że bariery są nie tylko mentalne (natura to też brud, pająki czy kleszcze!), ale także prawne. Przepisy, które uniemożliwiają dzieciom opuszczenie przedszkola, aby się wybrudzić, czy regulacje ograniczające naturalny kontakt z lasem odcinają nas od zasobów zdrowotnych, które działają prewencyjnie lepiej niż wiele interwencji medycznych.Nowy plan na miasta?
Książka ma praktyczne znaczenie dla planowania miast. Wsz...Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 złMasz już dostęp do tego artykułu?
Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.