Jeszcze dwadzieścia czy trzydzieści lat temu drzewo w mieście było po prostu drzewem. Miało gatunek, wiek, być może także status pomnika przyrody, a czasem tabliczkę z nazwą. Było czymś, nad czym nikt specjalnie się nie zastanawiał. Dawało cień, szumiało za oknem, zasłaniało sąsiedni blok albo widok z okna. Ale i to nieszczególnie ludziom przeszkadzało. Wraz z transformacją ustrojową ten tyleż obojętny, co zbawienny dla drzew stosunek ludzi do nich zaczął się zmieniać. Również samorząd, a wcześniej administracja rządowa w terenie nieszczególnie się nimi interesowały, a w konsekwencji świat stopniowo zmieniał się na niekorzyść. W połączeniu z transformacją ustrojową i głęboką potrzebą przekształcania oraz kontrolowania przestrzeni (która przejawiała się sensowną lub bezsensowną zabudową miast) drzewa i zieleń zaczęły znikać na masową skalę z naszego otoczenia.

Zieleń Miejska 4.0

To może się zmienić – i to wraz z postępującą informatyzacją oraz błyskawicznym rozwojem maszyn określanych mianem sztucznej inteligencji. Tym razem nadchodzi coś, co chyba już przyjęło się nazywać Zielenią Miejską 4.0; jest to część większej zmiany polegającej na przekształcaniu miast w gigantyczne systemy informacyjne. Skoro możemy monitorować ruch samochodów, zużycie energii, jakość powietrza i przepływy ludzi, dlaczego nie mielibyśmy monitorować również drzew? Technicznie jest to już często w naszym zasięgu. Zdjęcia lotnicze, satelitarne, skaning laserowy LiDAR ...
Plus

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?

Wykup dostęp — 5,00 zł
Płatności obsługują: PayU BLIK

Masz już dostęp do tego artykułu?

Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.