1 / 5

Zmiany prawa, problemy, ale i wyzwania zgromadziły w Krakowie przedstawicieli branży gospodarki odpadami. Pierwszy dzień obrad skupił się na sprawach związanych z przeciwdziałaniem patologiom.

W Krakowie rozpoczęła się konferencja „Kompleksowa gospodarka odpadami”. To jedno z najważniejszych wydarzeń branży gospodarki odpadami w kraju. W tym roku zgromadziło ono rekordową liczbę uczestników.

O patologiach na polskim rynku odpadowym zrobiło się w ostatnim czasie bardzo głośno, szczególnie po tym, jak media opisywały je przy okazji fali pożarów. Sporo informacji w zaczęło się pojawiać od wiosny tego roku. Będzie to jeden z głównych tematów konferencji – zadeklarował Robert Rosa, wiceprezes firmy Abrys, organizatora tego wydarzenia.

MTP 300 x 250

Prawo kontra patologie

Odpowiedzią władz na piętrzące się problemy były lipcowe zmiany prawne. O nowych instrumentach dla GIOŚ wynikających z nowelizacji ustawy o odpadach i ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska mówiła Izabela Szadura, dyrektor Departamentu Kontroli Gospodarowania Odpadami Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Nowym zadaniem dla tej instytucji będzie ściganie przestępstw przeciwko środowisku. Zwiększony zostały kompetencje inspekcji w zakresie kontroli. Dotyczy to zarówno kontroli planowych, jak i interwencyjnych (niezapowiedzianych). Ma to wzmocnić skuteczność działań kontrolnych.

Nowością (od przyszłego roku) ma być zmianowość pracy. Kontrole będą mogły się odbywać o każdej porze dnia i nocy. Do ich rozpoczęcia nie będą potrzebne żadne formalności. Uprawnienie wynikać będzie jedynie z legitymacji służbowej inspektora. Jeśli do tego doda się możliwość przesłuchiwania przez inspektorów, kontroli dokumentów, korzystania z dronów, to jasne staje się, że w zakresie uprawnień i skuteczności doszło do niezmiernie istotnych zmian.

– Wprowadziliśmy nowy rodzaj kar za utrudnianie przeprowadzania kontroli, z czym niejednokrotnie mieliśmy do czynienia – mówiła Izabela Szadura. – Wysokość kar została podniesiona. Najbardziej dotkliwa będzie w przypadku recydywy.

Pytań dotyczących nowych przepisów nie brakuje

Temat ten kontynuował dr hab. prof. nadz. Zbigniew Bukowski z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, który skupił się na zmianach w ustawie odpadowej w praktyce działania służb kontrolnych.

– Nie przypominam sobie dobrej ustawy, która była procedowana w okresie miesiąca – rozpoczął swoje wystąpienie Zbigniew Bukowski. – Przynajmniej część zapisów budzi wątpliwości. One powstały z dobrych intencji, ale nie zawsze są precyzyjne.

Konferencja Kompleksowa Gospodarka Odpadami

Jako przykład wskazał zapisy dotyczące karania recydywistów. Drugie wykroczenie w ciągu trzech lat powoduje drastycznie wysokie kary. Nie wiadomo jednak, jakie kary powinny być nakładane, gdy ktoś zostanie przyłapany na nieprawidłowościach po raz trzeci i kolejny.

We francuskich doświadczeniach w kompostowaniu i metanizacji mówił natomiast Andrzej Bednarz. Ten temat będzie kontynuowany w środę, drugiego dnia konferencji. Zaplanowano poświęconą tej problematyce sesję o selektywnej zbiórce odpadów biodegradowalnych, podczas której sporo miejsca stanowić będą wystąpienia dotyczące najnowocześniejszych technologii fermentacji.

– Po pięciu latach instalacje we Francji przetwarzały już zupełnie inne frakcje niż początkowo. Podobną sytuację obserwuje się obecnie w Polsce – mówił Andrzej Bednarz z TIRU. – Francuscy producenci są preferowani, ponieważ w niektórych przypadkach stosuje się w stosunku do nich odstępstwa do regulacji europejskich. I w tym przypadku w Polsce można przyjąć podobne rozwiązania – uważa Bednarz.

Skąd się biorą pożary odpadów?

Patologie na polskim rynku odpadowym to temat drugiej wtorkowej sesji, podczas której Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych, mówił o genezie powstawania pożarów. Wskazał on na systematyczny wzrost frakcji palnej w odpadach.

Przyczyn jest wiele: wzrost poziomu zamożności społeczeństwa, zakaz składowania frakcji 6 wysokokalorycznej, selektywna zbiórka odpadów, brak rozszerzonej odpowiedzialności producenta, brak zachęt do ekoprojektowania, import (zwiększony po wprowadzeniu zakazu eksportu niektórych odpadów do Chin), ograniczenie zapotrzebowania na paliwo z odpadów – to tylko niektóre z nich.

– Brak przyzwolenia i wsparcia dla lokalnych źródeł ciepłowniczych i elektrycznych w oparciu o RDF z odpadów to moim zdaniem jeden z głównych problemów wpływających negatywnie na racjonalne zagospodarowanie frakcji kalorycznych – stwierdził Piotr Szewczyk.

Piotr Talaga, redaktor naczelny wydawnictw Abrys zajął się natomiast omówieniem aktywności mediów w kontekście pożarów. Analiza monitoringu mediów wskazuje, że przekaz do społeczeństwa był bardzo zniekształcony, a nawet przekłamany. Zdecydowana większość publikacji miała charakter sensacyjny. Przełomowym momentem okazały się działania firmy Abrys na zlecenie Krajowej Izby Gospodarki Odpadami oraz Rady RIPOK. Po czerwcowej konferencji prasowej oraz dotarciu z przekazem informacyjnym do dziennikarzy zajmującymi się pożarami odpadów, nastąpił znaczący zwrot. Przekazy medialne stały się bardziej precyzyjne, wzrosła liczba publikacji wykorzystujących wiedzę i opinie ekspertów i reprezentantów branży gospodarki odpadowej. Mniej było sensacji, a więcej publikacji analitycznych.

Gospodarka odpadami, a ryzyko wystąpienia szkód w środowisku. Dostępne rozwiązania ubezpieczeniowe – to temat wystąpienia Łukasza Jastrzębskiego z firmy Colonnade. To zagadnienia szczególnie ważne w związku z wprowadzeniem obowiązkowych zabezpieczeń roszczeń dla posiadających odpady zobowiązanych do uzyskania zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów. Mogą one stanowić istotne obciążenie finansowe dla działających w branży, sięgające często wielu milionów złotych. O bezpieczeństwie pożarowym składowisk odpadów i sortowni mówił natomiast mgr inż. mł. bryg. Aleksander Demczuk z firmy Euro-Poż.

Kiedy skończą się pożary?

Monitoring i transport transgraniczny odpadów był tematem wystąpienia Anny Popławskiej z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Przedstawiła ona kompleksową analizę występowania pożarów odpadów, ich przyczyn oraz wniosków płynących z prowadzonych kontroli. Ostatnim mówcą w tej sesji był Janusz Fic z Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krośnie, który wskazał na problemy związane ze składowaniem frakcji palnej. – Zakaz składowania to bardzo dobry przepis, wprowadzony jednak zbyt wcześnie – mówił Janusz Fic. W swym wystąpieniu wskazywał on na zakazy, limity i bariery, które utrudniają zagospodarowanie frakcji kalorycznej.

Sesja poświęcona problematyce pożarów została zakończona panelem dyskusyjnym „Jak ograniczyć plagę pożarów?”, który poprowadził Tomasz Szymkowiak, dyrektor wydawnictw Abrys. Wzięli w niej udział Izabela Szadura; Krzysztof Mleczak z firmy Ekobroker; Adam Musiała, dyrektor Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi w Bydgoszczy; Krzysztof Kawczyński, przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska Krajowej Izby Gospodarczej; Janusz Fic oraz Karol Wójcik ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami

Popołudniowa sesja konferencji poświęcona będzie innym problemom branży gospodarki odpadami, w tym m.in. uciążliwościom zapachowym, ekonomiczno-finansowym aspektom gospodarowania odpadami komunalnymi w modelu in house czy zagospodarowaniem tworzyw sztucznych. Adam Musiała będzie natomiast próbował odpowiedzieć na pytanie, jak prawidłowo kształtować cenę odbioru odpadów dla mieszkańca.

W środę drugi dzień konferencji. Debata toczyć się będzie wokół dwóch głównych tematów: selektywnej zbiórki odpadów biodegradowalnych oraz rozwiązań systemowych w branży gospodarki odpadami.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Ustawodawcy tworzą patologie….choćby projekt by w ustawie zapisać, że kwota maksymalnej opłaty od domku letniskowego to 96 złotych na rok….

  2. Niemal w ogóle odpadów komunalnych nie deponuje się już na składowiskach w ośmiu krajach: w Austrii, Belgii, Danii, Niemczech, Holandii, Norwegii, Szwecji i Szwajcarii. Co łączy te kraje? Otóż we wszystkich tych krajach od „zawsze” gospodarką odpadami komunalnymi zajmują się municypalne przedsiębiorstwa wykonujące publiczne zadanie aby za rozsądną cenę odzyskać to co może być ponownie wykorzystane i zagospodarować odpady bezpiecznie i zgodnie z wymogami prawa i ochrony środowiska. System gospodarki odpadami w Polsce jest chory od dawna – od końca XX wieku gdy aferałowie zdecydowali, że na przekór unijnym standardom – odpady mają przynosić zyski tym którzy chcą kręcić lody na comiesięcznych opłatach obywatelskich za śmieci. Dla prywatnych firm jedynym wyznacznikiem sukcesu i ich misją są rosnące słupki zysków – a ponieważ te zyski są tworzone z wpłacanych opłat za odbiór odpadów – wtedy każda metoda aby jak największą cześć opłat przenieść na kupkę oznaczoną jako „zysk” – jest działaniem „misyjnym”. Mijają dwa lata „dobrej zmiany” – a prawdopodobnie nikt z odpowiedzialnych za gospodarkę odpadami nawet nie analizował różnic systemowych dzięki którym to nie my – ale kraje oparte na naturalnym monopolu publicznym w odpadach komunalnych podnoszą coraz wyżej wymagania środowiskowe dla zachowania zdrowia przyszłych pokoleń…

    • Tak bo Niemcy przysyłają odpady do nas….
      Szwecja ma najdroższy system bo ok 1000 euro na gospodarstwo domowe rocznie, Austria 800 euro na gospodarstwo.
      Nie ma gorszego systemu niż monopol, a monopol państwowy to najgorsze w możliwych rozwiązań.
      Gospodarka odpadami przypomina gospodarkę PRL-u….skończy się jedną wielką katastrofą…z hiper wzrostami opłat, bez poprawy efektywności.
      Państwo, samorząd ma tworzyć prawo w imię większości i dla jego dobra…. gospodarką mają się zając przedsiębiorcy, bez monopolu i struktur mafijno-samorządowych.
      Każde inne twierdzenie jest populistyczna bzdurą

Skomentuj