Nawilżane chusteczki w ponad 90 proc. nie są biodegradowalne i przyczyniają się do zanieczyszczenia wód. Powodują też zatory w kanalizacji. Dlatego brytyjski rząd myśli o wycofaniu ich ze sprzedaży.

To jeden z elementów planu środowiskowego wdrażanego w Wielkiej Brytanii. W jego ramach nałożono już obowiązkowe opłaty na sprzedaż reklamówek i stopniowo eliminuje się jednorazowe, plastikowe przedmioty codziennego użytku (m.in. sztućce oraz patyczki do uszu).

Plastik w rybich organizmach

Bardzo popularne nawilżane chusteczki służące do zmywania makijażu, higieny niemowląt, a nawet jako papier toaletowy są często częściowo wykonane z poliestru. To one właśnie są na liście produktów, jakie mają być wycofane z użycia. Jednocześnie rząd brytyjski będzie nakłaniać producentów do wykorzystywania w produkcji chusteczek materiałów przyjaznych środowisku, np. pulpy drzewnej.

Koniec z patyczkami i plastikowymi słomkami w Wielkiej Brytanii

Siedemdziesiąt procent ryb żyjących w Tamizie zawiera już plastik, który przedostał się do ich organizmów z mikroplastikowych włókien, wynika z ostatnich badań. W dodatku wyrzucane do kanalizacji chusteczki przyczyniają się do powstawania zatorów, tzw. gór tłuszczowych (fatbergs).

W ostatnich latach problem ten narasta, szczególnie w okresach zwiększonej konsumpcji, gdy do kanalizacji wylewany jest tłuszcz i zbija się w wielką bryłę z chusteczkami. Niektóre góry tłuszczu w brytyjskich systemach kanalizacyjnych były wielkości autobusów.

Góry tłuszczu w kanałach, czyli uważaj co wrzucasz do toalety [WIDEO]

W perspektywie 25 lat

Niektóre wilgotne chusteczki są wyrzucane z kanałów ściekowych i wpływają do rzek i kanałów, gdzie powodują dalsze problemy. Mają tendencję do dryfowania na dnie rzek i zatkania błotem, kijami i innymi odpadkami, przy czym wyglądają jak naturalna część koryta rzeki. Bywa, że zmieniają kształt niektórych koryt rzecznych.

– Jako podejmujemy działania dotyczące innych produktów zawierających plastik, takich jak butelki i waciki. Musimy teraz rozszerzyć naszą uwagę na mokre chusteczki i produkty sanitarne, które zawierają plastik i są spłukiwane do naszych rzek – mówi Debbie Leach, dyrektor naczelna niezależnej organizacji walczącej o czystość rzek, Thames21.

Jednak rozwiązanie tego problemu może nie nadejść zbyt szybko. Brytyjskie Ministerstwo Ochrony Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich zapowiedziało, ze problem mokrych jednorazowych chusteczek jest włączony 25-letniego planu ochrony środowiska.

Źródło: inews.co.uk 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj