1 / 9

Podczas drugiego dnia tegorocznego Forum Recyklingu zastanawiano się przede wszystkim nad tym, jak usprawnić wdrażanie gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce. Nie zabrakło też przykładów na to, że, wbrew obiegowej opinii, circular economy coraz silniej przedostaje się do społecznej świadomości.

Choć większość mieszkańców Polski nie spotkało się z pojęciem gospodarki obiegu zamkniętego, cały czas trwają intensywne wysiłki nad promowaniem tej idei. Dba o to nie tylko branża odpadowa, ale także – w mniej lub bardziej bezpośredni sposób – sfera rządowa oraz przedsiębiorcy.

Pomocnym narzędziem we wprowadzaniu GOZ mogą być certyfikaty EMAS, o których podczas Forum Recyklingu 2017 mówił Maciej Krzyczkowski reprezentujący Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (GDOŚ). Podkreślał on znaczenie EMAS, czyli „swoistego know-how, <<gwiazdek Michelin>> w dziedzinie ochrony środowiska”.

Pewną alternatywę dla certyfikatów EMAS stanowią audyty, z tą jednak różnicą, że od niedawna są one w sektorze recyklingu obowiązkowe. Według szacunków cytowanych przez Krzyczkowskiego od 1 stycznia w branży opakowaniowej przeprowadzono je wśród 240 firm.

Biodegradowalna rewolucja

Dr Emilia den Boer z Politechniki Wrocławskiej skupiła się natomiast na bioodpadach, których postrzeganie musi się zmienić ze względu na gospodarkę o obiegu zamkniętym. Inny będzie cel ich przetwarzania, ale i zbiórki, która teraz musi brać pod uwagę cały strumień bioodpadów – nie tylko zielone, ale i kuchenne.

Niestety, w porównaniu z innymi państwami Europy, Polska nie prezentuje się zbyt dobrze pod kątem zbierania frakcji biodegradowalnej. Problematyczne jest między innymi dostosowanie RIPOK-ów do przetwarzania odpadów kuchennych. Sytuacji nie poprawia brak wymogów dotyczących stricte biologicznego przetwarzania – zarówno BAT, ale i weterynaryjnych.

Z kolei o tym jak na polskim gruncie przyjmuje się wprowadzenie dodatkowego, brązowego pojemnika na odpady opowiadał Stanisław Kęska z Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Poznaniu. Przedsiębiorstwo postanowiło sprawdzić, jak mieszkańcy poradzą sobie z nowymi zasadami segregacji i w tym celu uruchomiło specjalny program pilotażowy. Jak przekonywał Kęska, najistotniejszą rolę we wprowadzaniu tego typu zmian odgrywa edukacja mieszkańców oraz jej jak największa przystępność.

Prawo obiegu zamkniętego

Tematykę selektywnej zbiórki odpadów kontynuował Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners, jednak skupił się on na ujęciu bardziej ogólnym.

System zbiórki w gminach cały czas jest nieszczelny, co pokazuje ewidencja odpadów. Często nie obejmuje ona jednak punktów skupu, które można włączyć do osiąganych przez gminę poziomów recyklingu. Samorządowcy muszą jednak pamiętać, aby podpisać z takim punktem odpowiednią umowę. Należy też odróżnić prywatne punkty skupu surowców od PSZOK-ów, które są własnością gmin.

Podczas Forum Recyklingu 2017 była także mowa o rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Wystąpienia na temat jej wpływu na system odpadowy wygłosił Krzysztof Hornicki z Interseroh.

Łukasz Sosnowski z Ministerstwa Rozwoju informował natomiast o aktualnym stanie prac nad wprowadzeniem circular economy z perspektywy rządu i prowadzonych konsultacji. Grupy robocze GOZ skupiają się przede wszystkim na czterech aspektach: odpadach, edukacji, biogospodarce i modelach biznesowych. Jednym z elementów tej kampanii będzie także utworzenie polskiej mapy drogowej dla GOZ.

Prelegent silnie podkreślał rolę ekoprojektowania, które ma kluczowe znaczenie dla innowacji, rozwoju i wdrażania circular economy w Polsce. – Istotne jest, żeby zaproponować polskie działania, które pozwolą tak produkować produkty, aby efekty recyklingu były co najmniej takie, jak oczekiwane w regulacjach unijnych – zaznaczył Sosnowski.

GOZpodarka wielu aspektów

Debatę na temat circular economy i jej wprowadzania na polski grunt kontynuowano w ramach panelu dyskusyjnego.

Prelegenci byli zgodni – dużo musi się zmienić w świadomości społecznej pod kątem podejścia do produktów. Branża przywykła do tego, aby traktować je wyłącznie jako odpad, ale trzeba brać pod uwagę cały cykl ich życia.

Pomocne w zmianie podejścia do produktów może być usprawnienie ich projektowania – zauważyli paneliści. Odnosi się to nie tylko dóbr konsumenckich, ale także do infrastruktury czy całego procesu produkcji. Najlepszy efekt w tej kwestii powinny przynieść działania pozalegislacyjne – przewidywał Łukasz Sosnowski z MR.

Takie działania to m.in. edukacja i świadomość społeczna, których rolę nie tylko w ekoprojektowaniu, ale i wdrażaniu całego systemu GOZ niejednokrotnie podkreślał Grzegorz Rękawek z PlasticsEurope.

Ewa Szczepaniak reprezentująca Ardagh Glass odniosła się do tych wyzwań z perspektywy producenta, zwracając również uwagę na odpowiedzialność zakupową.

ROP na podstawie branży elektronicznej przedstawił Dominik Dobek z ZIPSEE „Cyfrowa Polska”. Zauważył, że większa odpowiedzialność to więcej obowiązków, ale zasady na rynku nie są dla wszystkich takie same z powodu istnienia szarej strefy. Dużo zależy też od konsumenta.

Perspektywę gospodarki o obiegu zamkniętym pozytywnie ocenił Szymon Dziak-Czekan reprezentujący stowarzyszenie „Polski Recykling”. – Przez wiele lat jako branża byliśmy trochę pomijani, ale nowe dyrektywy unijne są dla nas bardzo korzystne – powiedział Dziak-Czekan.

Prelegent podkreślił natomiast znaczenie ekoprojektowania dla recyklerów. – Z naszej perspektywy obieg gospodarki jest nadal otwarty, ponieważ nie ma pomysłu na ponowne zagospodarowanie odpadów, na ponowne wykorzystanie produktów.

– Za mało jest rozmowy w jaki sposób zamknąć obieg – mówił Dziak-Czekan. – Przede wszystkim należy stworzyć rynek dla surowców wtórnych – wnioskował.

W panelu omówiono też pomysł wprowadzenia systemu kaucyjnego dla puszek i butelek. Oceniono go po części pozytywnie. – Kluczem tutaj jest słowo „zrównoważony” – zauważył Dominik Dobek, podkreślając, że taka zmiana musi być podparta gruntowną analizą. – Funkcjonowanie takiego systemu kosztuje, zapłaci też kupujący. A nie zawsze się to sprawdza – ostrzegał.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj